Rok 2023 był najgorszym w moim życiu. Sześć pobytów w szpitalu i kilkanaście wizyt u lekarzy. Prawie wszystkie prywatnie z powodu braku specjalistów i odległych terminów na NFZ, więc straciłem mnóstwo kasy. Kleszczowe zapalenie mózgu. Krwotok śródmózgowy. Bradykardia. Niedoczynność tarczycy. Pogłębienie kilkuletniej depresji i nerwicy. Kilkanaście ataków paniki. Puls poniżej 40 i zawroty głowy, blisko utraty przytomności. Kołatanie serca, myślałem że umrę. Brak pracy, znajomych, partnerki. Mieszkam na wsi z dala od cywilizacji. Sprzedałem większość rzeczy, które miałem. Komputer, konsolę, telewizor. Nic nie sprawia mi już przyjemności. Pomimo dbania o zdrowie jestem w gorszej kondycji niż emeryt, a mam 25 lat. Antydepresanty nie pomogły. Nawet uprawiając sport i stosując ścisłą dietę nie czułem poprawy nastroju. Nie biorę żadnych używek. Mam poczucie depersonalizacji i derealizacji. Przez brak skupienia wjechałem autem w metalową barierkę, koszt naprawy 8 tysięcy. Ciągła anhedonia i apatia. Jeśli w 2024 będzie jeszcze gorzej, a na to się zapowiada, to chyba całkiem zwariuję. Dawniej miałem tutaj konto i często się udzielałem, ale od kilku miesięcy zaprzestałem kontaktu z ludźmi, także w Internecie. Dlaczego nigdy nie może być lepiej, tylko zawsze gorzej?#depresja #zdrowie #zalesie #samotnosc #bezrobocie #nerwica #feels

