Jakie są współczesne korzyści ze #slub #malzenstwo (w porównaniu z nieformalnym związkiem) i posiadanie #dziecko #dzieci (w porównaniu z bedzietnością) dla #niebieskiepaski? Czy - przy uczciwej, bezstronnej analizie - są sytuacje, w których jedno lub oba wychodzą facetowi średnio na plus?Potencjalne korzyści: odliczanie składki, łatwiejsze uzyskiwanie informacji medycznej i łatwiejsze dziedziczenie, zacementowanie związku (zachęcenie do pracy nad nim zamiast rozstania), pociecha z dziecka i pomoc od niego w późniejszych latachPotencjalne ryzyka: nerwy i finanse zniszczone przez #rozwod, #alimenty na partnerkę, alimenty na dziecko, alienacja rodzicielska, dziecko chore, nieswoje, i/lub niewdzięczneOstatnio widzę na FB, że coraz więcej znajomych dziewczyn bierze śluby z przystojnymi i ogarniętymi facetami, a ja je dobrze znam z bujnych "party years", częstego zmieniania partnerów, funkcjonowania jako materac dla podejrzanych cudzoziemców, i zaburzeń psychicznych lub wrednego charakteru rzutujących na relacje. Czy ci faceci nie mają instynktu samozachowawczego, czy czegoś nie dostrzegam? Czy naprawdę nie dostrzegają podstawowych statystyk (o treściach #redpill czy #blackpill już nie mówię) lub je wypierają? Przecież równie dobrze mogliby być w relacjach bez ślubu i bez dzieci...#pytanie #seks #zwiazki

