#logikarozowychpaskow #zwiazkiHej ocenicie sytuacje z moim 1.5rocznym zwiazku z #rozowypasek? Ja programista-rolnik pracuje teraz na dwa etaty bo zniwa i praca. Myslałem ze skoncze w lipcu pracowac ale ciagle deszcz i burze wiec dalej kosze. Obiecałem rozowemu ze w sierpniu bede miał wiecej czasu i wiecej rzeczy porobimy ale wyszło jak wyszło. Rózowy studiuje, nie pracuje, zwiazek na odleglosc(godzina drogi), widzimy się na weekendy. W wakacje mało czasu mielismy razem, widzielismy sie na weekendy, ona by chciał ciągle. Mielismy dzis jechac do zoo które obiecałem, bo w pracy wolne ale ze pogoda dobra to musze pracowac w polu... Nie moge pewnych obowiązków odłożyc niestety. Rozowy sie obraził, że mi nie zależy, że zawsze tak sie konczy, ze obiecuje a wychodzi jak wychodzi. Że ona chce jak inne pary codziennie cos robic, gdzies jechac(mielismy we wrzesniu sie wybrac na wycieczki), że chce spędzac czas ze mną ale ja niby? nie chce. A każdy dzien wolny jej poswięcam, robie co ona chce. Weekend spędzilismy gdzies jeżdząc(z mojej inicjatywy, zamek, lody, restauracja, basen) ale jak dowiedziała się ze znowu musze robic mimo iz mówiłem co innego to sie obraziła, przestała ze mną rozmawiac i ją miałem odwiezc do domu szybciej. No i ostatnio własnie były kłótnie u nas, głównie przez ten zwiazek na odległosc i to ze mam prace i mozemy sie tak mało widziec. Teraz doszło to i tak obrazonej to jej nie widziałem. Kurde zależy mi i serio sie staram na tyle ile moge ale nic to nie daje...

