Niedawno poznałem na jednej z aplikacji randkowych pewną dziewczynę w podobnym wieku co ja (27).Generalnie miałem z nią już kilka spotkań, jest miła, ambitna (odbywa staż lekarski), wizualnie jak typowa młoda lekarka, ale tragedii nie ma (szczupła) . Pochodzi z normalnego domu, udziela się społecznie, jej znajomi to profilem podobni do niej (spokojni, młodzi lekarze itp.). To co mnie zaskoczyło to to, że ona nie ma praktycznie doświadczenia związkowego czy łóżkowego. Jak zdecydowałem ją pocałować, to od razu wyczułem, że nie ma zbytnio doświadczenia w tego typu sprawach.Jak na jednym z kolejnych spotkań zaprosiła mnie na kolację do mieszkania, to gdy wypiliśmy trochę alkoholu i zbliżyliśmy się, to powiedziała, że jest dziewicą, co według niej jest żałosne w jej wieku. Seksu nie chciała uprawiać, bo według niej znamy się za krótko. Wcześniej miała tylko jeden związek, który trwał raptem dwa miesiące i max co robili to się całowali, przy czym rozstała się z chłopakiem z jego inicjatywy, ponieważ powiedział jej, że pomiędzy nimi nie ma chemii.Ja sam nie wiem co mam myśleć o tej relacji, niby jest ona spoko, imponuję mi to, że jest lekarzem, posiada własne mieszkanie od rodziców i że jest ambitna, a widzę że ona mnie lubi. To co mnie odstrasza to brak doświadczenia związkowego i łóżkowego. Nie wiem czy pchać się dalej w tę relację, czy jakoś się ewakuować. Ja jeszcze nie czuję do niej nic więcej, żeby się w pełni zaangażować. Pewnie dla niektórych wykopków z tagu #przegryw dziewica w takim wieku to byłby złoty gral, ale ja zastanawiam się czy całkowity brak doświadczenia łóżkowego w takim wieku to nie redflag, tym bardziej, że jest to kobieta.Co myślicie o takiej dziewczynie?#tinder #rozowepaski #randki #randkujzwykopem

