Możecie mi wierzyć lub nie, ale byłem przedwczoraj na majowym i ksiądz odczytał cztery intencje za wybory, w dwie w których Nawrockiego wymienili z nazwiska. Intencje niby od parafian, ale byłem zaskoczony, bo ksiądz nigdy nie angażował się politycznie (czasem najwyżej pojechał po gejach, ale nie znam księdza, który by ich lubił). Trochę mi z tego powodu przykro, bo widzę pewnego rodzaju postępujący upadek moralny w Kościele. Jestem katolikiem od zawsze, ale nie przypominam sobie, żeby w minionych latach odprawiano modły za Kaczyńskiego, Krzaklewskiego czy Dudę, chociaż przy dokonaniach Karola ci ludzie wydają się niemal święci.PS: Nie wrzuciłem intencji za Trzaska, bo dla mnie wykorzystywanie wiary do agitacji politycznej to grzech.#wybory #wyboryprezydenckie #wiara #religia #zalesie #przemyslenia

