Opublikowane

Z 15 lat do pielęgniarstwa: moja droga do celu

Z 15 lat temu kończąc szkołę średnią nie wiedziałem jakie studia wybrać. Byłem na profilu biol-chem bo trochę to mnie interesowało. Myślę, że głównie przez to, że zająłem się siłownią i dopięciem michy. Jeden z rodziców lekarz. Plan był abym też poszedł na lekarski ale tak dobrze się niestety nie uczyłem. I wahałem się między kierunkami pokrewnymi jak fizjo, dietetyka, pielęgniarstwo, farmacja, biotechnologia. Ze swoimi wątpliwościami podopytywałem w sieci i dostałem odpowiedź, że studia nie są dla mnie, nie mam wyników na lekarski to się do niczego nie nadaję, że zmarnuje czas i pieniądze podatników jeśli wgl pójdę studiować, i że lepiej od razu iść do pracy i zarabiać, a nie marnować czas dla papierka. Uwierzyłem w to i olałem studia, poszedłem do pracy. Przez te 15 lat osiągnąłem jakiegoś brygadzistę w kochłozie z dodatkiem do pensji na poziomie jakiś 200zł. Oczywiście do najniższej. Były też inne prace jak gastro, kurier, sprzątacz, kasjer w kinie czy markecie. Byłem też w Niemczech na robocie. Oczywiście zderzyłem się też z pracą na czarno, bo albo się godzisz albo jesteś bezrobotny. Do tego kompletne rozczarowanie rodziców...I teraz po prawie 15 latach, w wieku 33 lat idę na pielęgniarstwo. Tak się chciałem tylko pochwalić.#chwalesie #oswiadczenie #studia
106

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@Rujtan: No jestem pewnie wyjątkiem. Ale np. jak słyszę o dzieciach znajomych z pracy mojego rodzica lekarza to ich dzieci wcale nie poszli w medycynę, to pojedyncze przypadki, ale tak, mają studia, wyjechali do innych (dużych) miast i tam sobie żyją, pewnie głównie jakaś praca w korpo.@mirko_anonim: asertywny-człowiek-86:
przez 15 lat nie bylbys w stanie poprawić matury żeby iść na medycynę?
Przez ten czas nawet nie myślałem o tym. Serio, nie byłem wybitnym. Nie brakowało mi kilku punktów tylko bym musiał iść i kuć prawie od zera, ja nie podchodziłem nawet do rozszerzonych matur.Olałem to, przecież są inne zawody, a na te okołomedyczne jak wymieniłem to bym się dostał ze swoimi wynikami. No i czuje po sobie, medycyna to duże wyzwanie. Inne zawody wydają mi się "osiągalne". Może gdyby ktoś w sieci wtedy to wskazał, a nie napisał, że się nie nadaje to bym się ogarnął.
U ciebie wszystko się dzieje samo? Po prostu ci się przydarza, nie?
Nie bierz tych słów dosłownie. To nie była żadna wpadka tylko normalnie planowana rodzina. O dziecku zaczęliśmy myśleć po 30tce, a małżeństwem jesteśmy od 2018 roku.I nie klepiemy biedy, spokojnie. Mimo moich słabych zarobków to da się żyć. Żona zarabia lepiej i ma wykształcenie. Mieszkanie mamy swoje własnościowe, bez kredytów. No i żyjemy w mieście powiatowym, a nie jakiejś Warszawie. Ale oczywiście też nie jest jakiś przepych. Po prostu przydałoby się w budżecie abym zarabiał więcej. Teraz czeka mnie opłacanie czesnych więc będzie jeszcze mniej.
Może powinieneś zostać na minimalnej, bo jednak pielęgniarz musi umieć policzyć proporcje lekow i nie mylic kroplówek
Nie zaczynaj bo może znów się posłucham i odpuszczę xD
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
asertywny-człowiek-86 pisze:
Z 15 lat temu kończąc szkołę średnią nie wiedziałem jakie studia wybrać
@mirko_anonim: no i git.
Przez te 15 lat osiągnąłem jakiegoś brygadzistę w kochłozie z dodatkiem do pensji na poziomie jakiś 200zł Oczywiście do najniższej. Były też inne prace jak gastro, kurier, sprzątacz, kasjer w kinie czy markecie
@mirko_anonim: adekwatnie do ogółu kompetencji
I teraz po prawie 15 latach, w wieku 33 lat idę na pielęgniarstwo.
@mirko_anonim: gratuluje, jeszcze nie jest pozno, całe życie przed Tobą
Szans na medycynę nie miałem
@mirko_anonim: przez 15 lat nie bylbys w stanie poprawić matury żeby iść na medycynę? To faktycznie chyba masz niedostatek talentów
zobaczę jak to będzie
pojawiła się rodzia
U ciebie wszystko się dzieje samo? Po prostu ci się przydarza, nie? Może powinieneś zostać na minimalnej, bo jednak pielęgniarz musi umieć policzyć proporcje lekow i nie mylic kroplówek
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Rujtan: Ale w co tu nie wierzyć? Jasna, rodzice chcieli mnie wysłać na medycynę ale jakoś w szkole specjalnie sobie nie radziłem. Jak jeszcze z biologią i tematami o człowieku sobie dawałem radę bo i rodzic lekarz pomógł i sam zgłębiałem bo przykładałem się do siłowni i diety, tak jakiejś chemii czy matematyki za bardzo nie ogarniałem. Zdecydowanie wolałem uczyć się przedmiotów humanistycznych jak polski, historia, wos, a nawet geografia.Szans na medycynę nie miałem więc celowałem w kierunki okołomedyczne. Ale olałem, zdanie rodziców też olałem i robiłem po swojemu. Oczywiście był plan, że popracuje, zarobię i sobie zobaczę jak to będzie, najwyżej wrócę. Akurat po szkole średniej wyjechałem do Niemiec, celem zarobku. Fortuny nie zarobiłem oczywiście. Warunki słabe, a ja bez języka, bez jakiś umiejętności. Po powrocie do kraju nawet nie myślałem nad studiowaniem. Ogólnie czułem (i czuje dalej), że ze szkoły średniej nic już nie pamiętam. Ale po latach, pojawiła się rodzina, dziecko i bieda puka mi w drzwi, dlatego trzeba się spiąć i chociaż jako pielęgniarz sobie zarobie więcej niż w kołchozie. A jestem z miasta powiatowego, takiego większego, mamy tu na szczęście pielęgniarstwo. Ale czuje, że to jest to, bo to zawód medyczny do którego mnie ciągnęło zawsze.A pielęgniarzy w szpitalu brakuje, rodzic pracuje więc info z pierwszej ręki. A sam zawód mimo wszystko jest chyba spoko, co by się nie działo to będzie potrzebny, czy to wojna, czy nowy covid. I AI nie zastąpi go tak szybko.Jedynie trochę mam strachu przy dupie czy sobie poradzę. Idę zaocznie.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

gamwvmwpk9v5ymu4mnd2z194

Dodane: 2 września 2025 - 10:54:31
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy