Opublikowane
Miesiąc temu dokonałam aborcji farmakologicznej w 11 tygodniu. Ciąża spadła na mnie z jasnego nieba, że tak powiem - przy badaniu cytologicznym i USG dopochwowym. Czułam się tak jak zawsze, okres też pojawiał się, może trochę bardziej skąpy, ale był. Dlatego do 11 tygodnia nie miałam pojęcia o ciąży. Z mężem nie chcemy mieć potomstwa, zabezpieczamy się.. dlatego bez wahania usunęłam ciążę (mąż jest umówiony na wazektomię). Dziś, po miesiącu jestem przekonana, że zrobiłabym to drugi raz, lecz wiem, że nigdy sobie tego nie wybaczę - usunięcia małego przyszłego człowieka ze krwi mojej i kochanego męża. Po prostu mam wyrzuty sumienia, że musiałam tego dokonać i przeżyć mimo liberalnych poglądów na temat aborcji. Pewnie to głupie i zalatuje hipokryzją. Chciałam się tylko wygadać i zapytać czy któraś Mirabela też miała podobne odczucia dot. aborcji i czasu po niej. Bardzo mi źle i żal. Bardzo ambiwalentne uczucia mną targają. :(#aborcja #rozowepaski #psychologia #ciaza #logikarozowychpaskow
344

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@Echojakaśtam: nie bez powodu napisałam, że "musiałam" - choruję na depresję nawracającą, myślę, że nic więcej nie trzeba pisać.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Echo225: czasownik "musiałam" jest użyty nie bez przyczyny - choruję na depresję nawracającą, dlatego też musiałam usunąć ciążę. Bardzo tutaj jesteście oceniający z góry i niewyrozumiali. Życzę wam łatwych wyborów życiowych i brak dylematów.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@moll: Byłam u psychologa, nadal myślę to, co właśnie napisałam. Psycholog i terapia to nie magiczne rzeczy, które zmieniają odczucia i tak dalej. Rozgrzeszenia nie szukam.
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clm3ld0q000do0m3v0tfv5k18

Dodane: 3 września 2023 - 17:12:15
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy