Mam absolutnie dość swojej pracy w IT. Ja wiem, że z moimi zarobkami mogę żyć jak pączek w maśle, że zarabiam dużo, że mam wygodną pracę z domu, której pewnie masa osób może mi zazdrościć.Tylko mam już dość. Trwa to już dobre 2 lata. Mam dość pracy przy komputerze. Mam dość pracy w domu (moja firma jest w pełni zdalna i nie ma biura, a nawet jakby miała, to miałbym do niego 500 km). Dosłownie tym wszystkim rzygam. Jestem coraz bardziej sfrustrowany i nerwowy, uważam, że moja praca nie ma żadnego sensu i tylko marnuję na nią czas. Do tego z powodu takiej specyfiki pracy po prostu nie mam znajomych. Mieszkam w niewielkim mieście, które uwielbiam i o ile ludzie tutaj są, to po prostu nie umiem ich poznać. Bo ani nie chodzę do pracy, ani nie mam innych znajomych, żeby mogli mnie z kimś poznać. Chodzę z dziećmi na sale zabaw czy place zabaw, ale tam raz, że chodzą głównie matki, które zauważyłem, że z facetami średnio chcą rozmawiać, a tym bardziej się zapoznawać (bo wygląda na podrywanie), a dwa, że są zajęte po prostu swoimi dziećmi.Tylko absolutnie nie wiem, co mogę z tym zrobić i na co zmienić. Jestem gotowy na znaczne obniżenie zarobków, najwyżej będę odkładać mniej (albo i nie odkładać), za to być szczęśliwszy. Rozważam wszystko, łącznie z pójściem do pracy na produkcję, albo do wykładania towaru w Biedronce.Mam swój pomysł na idealne (tak mi się przynajmniej wydaje) życie, ale obecnie jest to już chyba niemożliwe, przy zmianach, jakie od lat następują w społeczeństwie, gdzie głównym jego składnikiem jest wyścig szczurów, szybkie życie, ciągła konsumpcja i jak największy indywidualizm.Kojarzycie ludzi, którzy z normalnych ludzi nagle stali się dziwakami, a następnie przenieśli się w jakieś odludne miejsce i zostali kimś w rodzaju pustelników? Gdybym nie miał żony i dzieci, to teraz chyba bym to zrobił.#pracait #praca #pracbaza #zalesie #oswiadczenie #problem #mamproblem #pomoc #zdrowiepsychiczne (?) #depresja (?)

