Ale cringe kiedyś odwaliłem według mnie tak myśle otóż byłem sobie jeszcze większym przegrywem niż teraz i non stop szukałem jakiejś baby na #tinder czy #badoo byle się tylko spotkać bo przecież jestem mega samotny i poznałem jakąś laske i nigdy nie umiałem na trzeźwo rozmawiać więc chodziliśmy do jakiegoś baru. Raz poszliśmy wieczorem i chciałem pić więcej żeby się bardziej wyluzować, godzina po 22 więc tylko kluby były czynne więc poszliśmy (kluby to kompletnie nie moje klimaty). Coś tam próbowałem tańczyć ale jednak nie to, więc musiałem jeszcze więcej alkoholu w siebie wlać żeby to jakoś przetrwać i ostatecznie siedzisliśmy na jakiejś sofie w klubie, ona siadła na mnie na przeciwko w rozkroku i zaczęliśmy się lizać przy wszystkich tak. Jak to sobie przypomnę to niezły cringe aczkolwiek pewnie taka godzina że mało kto ogarniał wtedy tam z klubowiczów. #zalesie #przegryw

