Ja 31 lvl, różowa 24 lvl. Nieco ponad rok związku za nami. Świetnie się dogadujemy, praktycznie na każdej płaszczyźnie. Czasami zdarzają się małe nieporozumienia, ale dzięki dobrej komunikacji potrafimy je szybko dusić w zarodku. Spędzamy dużo czasu razem. Podróżujemy po świecie. Różowa jest bardzo kochaną, rodzinną, ciepłą i spokojną osobą. Stroni od imprez, alkoholu, czy jakichkolwiek używek. Wspiera mnie i motywuje.Niestety wychowywała się bez ojca. Gdybym nie czytał Wykopu to nie miałbym pojęcia, że to może być jakikolwiek problem. Zawsze wychodziłem z założenia, że najważniejsze jest to, jakim ktoś jest człowiekiem. Poprzez Wykop trafiłem na kanał Musisz Wiedzieć, posłuchałem tamtejszej narracji i narodziły się u mnie pewne obawy. Różowa nie zdradza jakichkolwiek objawów daddy issues, ale zastanawiam się, czy tak będzie zawsze. Czy nie zaczną one wychodzić za 5, 10, 20 lat. Absolutnie nie planuję z tego związku rezygnować, bo obydwoje jesteśmy szczęśliwi, a różowa to najwspanialsza osoba jaką poznałem w swoim życiu. Zastanawiam się jednak, czy znacie jakieś przypadki dziewczyn wychowanych bez ojca, które nie miały jakichkolwiek problemów z tego powodu? Czy wykopowa narracja, która mówi, że takie różowe nie nadają się poważnej relacji, jest całkowicie prawdziwa i nie ma w niej miejsca na jakiekolwiek odstępstwa? #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #dzieci

