Mój ojciec w ramach ugody z dużym dłużnikiem swojej firmy (za niezapłacone faktury z 3 lat) dostał od niego Porsche Cayenne z 2020 roku. Kupione w polskim salonie, pierwszy właściciel, serwisowane wyłącznie w ASO, bezwypadkowy, sprawdzony - wszystko ok. I teraz obaj z ojcem zastanawiamy się co dalej. Bo opcje są dwie. 1) Sprzedać, co wiąże się z użeraniem z handlarzami, potencjalnymi nabywcami, stratą czasu i nerwów lub mocno zaniżoną wartością w komisie, 2) Użytkować. W tym drugim wypadku nie wiemy jednak na co się nastawiać. Znamy powiedzenie, że "nie ma tak drogiego samochodu, jak tanie…