jak byłem młody to w domu byla taka bieda że musiałem blagac rodzicow o jakies slodycze czy małe pierdółki, i tylko sie przygladalem jak koledzy równieśnicy jedli słodkie batoniki, u mnie to była od wielkiego świeta, wiadomo - wazniejszy byl dla nich alkohol. wtedy też postanowiłem że jak dorosne to nigdy nie dopuszcze aby taki stan mnie znow spotkal, uczucie glodu - zrozumie ten kto to przezyl tak naprawde. dzis zarabiam bardzo dobrze, tamte czasy odeszly w niepamiec ale siedzi wspomnienie. lubie sprawiac czasami niespodzianki najblizszym ktorych juz za wielu nie mam. ostatnio wzialem…