Opublikowane
Gdy jest się już #przegrywpo30tce to zostało raczej narzekanie, by wypluć przy klawiaturze z siebie negatywną energię. Wszelkie rady, że trzeba przestać narzekać i wziąć się za zmianę życia są brutalne, ale konstrukwtyne jeśli ma się 20-30 lat. Jest czas na zmiany w życiu. Nie mam na myśli stricte sukcesu finansowego, bo zawsze można się przekwalifikować, zacząć zarabiać i np. podróżować, zwiedzać świat. Od kilku lat faktycznie można zauważyć wysyp dobrych rad związanych ze stylem życia, poprawianiem wyglądu, pokonaniem wegetacji w strefie komfortu. Tylko moim zdaniem one by mi się bardziej przydały kiedy jeszcze byłem studentem. Co prawda studia nie był dla mnie okresem chronicznej samotności, bo miałem paru dobrych znajomych, ale to było wszystko.Masz 30/35 lat. Załóżmy, że coś zmienisz w swoim życiu. Stworzysz fundament. I na jakie perspektywy się otworzysz. Z samotności otworzy się perspektywa na ludzi, którzy mają dzieci, lub planują. Czasy imprez, przygód mają za sobą. Tak samo potencjalna partnerka. Pierwsze relacje, eksperymenty, przygody. Sielanka potrwa rok, dwa i zacznie się parcie na dziecko. Jeśli masz oczywiście szczęście, bo jest większe prawdopodobieństwo zostania ojczymem. I przy takich możlwiościach lepiej siedzieć i dziczeć w piwnicy niż rozczarować się wychodząc z niej. Nie chcę powiedzieć, że nic nie robienie i użalanie się nad sobą ma więcej sensu, ale motywacja spada z roku na rok. Można polepszyć swój byt opcją zwiększenia np zarobków co potwierdzam, że daje satysfakcję, można przynajmniej uzupełniać swoje życie drogimi zakupami. Cóż, pochwalę się, że jako dorosły chłop kupiłem sobie wypasiony pecet gracza, bo na szczęście pasja na gierki nie zgasła.#przegryw #blackpill
14

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

i0hfevcqaz05hmcw90z2nb1c

Dodane: 9 września 2024 - 15:30:35
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy