Opublikowane

Dlaczego rynek matrymonialny zmienia się na gorsze?

Rynek matrymonialny teraz to jakieś dno. Trochę sie z tego waszego przegryw śmiałem ale teraz to mogę tylko przeprosić. Jak miałem 21-25 lat to liczę: 1. Dziewczyny z którymi byłem albo spałem, 7 sztuk.2. Dziewczyny które ze mną chciały być ale o tym nie wiedziałem, nie widziałem sygnałów. 4 sztuki.W tym miałem akcje jak oral pod stołem w klubie, seks na 1 randce to wręcz standard. Przystojny raczej jakoś nie jestem, 180 cm, szczupły ale zero mięśni w tamtym czasie. Rodzicie biedni na maksa, nie miałem nic markowego. To były lata 2010-2015 powiedzmy. Do tego kobiety do mnie jakoś lgnęły bo dobrze mi się z nimi gadało. A jeszcze dodam że w sumie w podryw byłem kiepski, gdybym nie byl nieśmiały to miałbym pewnie z 2 x tyle partnerek. Btw w tym jedna była fotomodelka. Wiadomo dla was to Oski ale serio na pewno nie jestem jakimś przystojnym facetem. Mój brat: zupełnie inny poziom, tzn rodzicie się mocno odkuli więc on już miał dużo lepsze ubrania, perfumy, spora pewność siebie, wzrost trochę wyższy niż ja pewnie koło 182 cm. Ma gadane, ogólnie wyrósł z niego spoko facet patrząc na to jaka był glizda za dzieciaka xD Ma 26 lat, skończył dobre studia, 1 praca 6k netto wiec i też na sporo sobie może pozwolić (moja 1 praca to było 1400 zł netto xD w 2014). Do tego siłownia więc sylwetkę ma fajną bo jednak ćwiczy a nie udaje. I co? Na koncie 1 dziewczyna i nawet nie poruchal. Tydzień temu zacząłem go trollować jak typowy Wujas że on może jakoś parowo pozytywny jest, vaginofob a ten ze mi się łatwo mówi ale w moich czasach było łatwiej. No i zrobiła nam się 4 godzinna rozmowa, pokazywał mi na fb fajne koleżanki to mówi że od liceum wszystkie z chłopakami a jak któraś zmieniła to od razu miała nowego . Na studiach kobiet brak - automatyka. No i pokazuje mi tinder - oooo kur… jaki to jest rak. Jak pokazywał te swoje macze to albo laski grube ale same z próbkami psychicznymi. Jedna jedna ładna dziewczyna to sobie z brata zrobiła tampon emocjonalny i darmowego terapeutę. To w dużym mieście tak wygląda czy u was Mirki w mniejszych też tak jest? Od kiedy taka chujnie się zrobiła?#przegryw #tinder #zwiazki #rozowypasek #niebieskipsek
1140

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (7)
mirko_anonim
Opublikowane
terminowy-narrator-13 pisze:
prawda jest taka, że dla wielu jest to niesamowity handicap, no poznajesz gdzieś na mieście laskę to wiadomo że prosisz bardziej o jej insta niż numer
@Dietetyq: po co mi jej insta? Żeby sobie walić do jej zdjec? Wole zadzwonic i się umówić na spotkanie
ona widzi od razu na start że masz rozbudowane (albo chociaż powierzchowne) życie społeczne i to się samo kręci dla takich osób, nawet tindera nie muszą mieć bo wszystko przez instagram przechodzi ^^
@Dietetyq: to może działać na wiosce 500 osob chyba. W Warszawie żeby zrobić na kimś wrażenie to musiałbyś mieć swój własny helikopter. W Warszawie każda jedna osoba ma profil, gdzie 3-15x w roku gdzieś wylatuje samolotemCzy co Twoim zdaniem warto wrzucać?
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@DietetyqZdecydowanie mój brat nie ma socjali jako takich. Ma fb do kontaktu z grupą, instagrams brak. No i tinder założony jakoś 2 lata temu. To co ja mu póki co doradziłem to żeby olał Tindera i skoro i tak jeździ w góry często to zamiast ze swoją ekipą, dołączać się do obcych ekip. W swojej ekipie ma tylko kolegów ze studiów. Jeszcze takich co to sami się nakręcają jakie te kobiety teraz złe. Brat jak ze mną rozmawia ma normalne podejście nie uważa kobiet za wrogów ale to co napisałem wcześniej, bawi się czasami w rycerza a to już chyba od dawna passe
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-analityk-48 pisze:
Fenomen 4 here.Tak OPie, patrząc po znajomych mam wrażenie, że jeśli chodzi o szukających związku, a nie ruchania w sieci, to dominują szukający na siłę kogoś do związku. Często z rozsądku albo depresji. Takie związki jakie wspominasz to spontanicznie wyrastają, na gruncie wspólnych hobby czy spędzania czasu, a nie na zasadzie wyklikania towaru w sieci. Kiedy ma ci w sieci 'zaklikać'? Przeglądając zdjęcia czy w rozmowie niczym w HRze?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Panowie, Wy tu już wchodzicie w głębsze fakty i relacje bardziej po 30. Czy taka studencka niewinna miłość bazująca na takich podróżach pociągiem, powie o zachodzie słońca nie trafia się już prawie w cale?Czy internet skasował bezinteresowną zwykłą miłość? Romantyczność ?
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-analityk-48 pisze:
Ambitny fenomen -4 here (xD).@Dietetyq Pierdolisz.Po pierwsze to nie tyle się nie eksponujesz, to zdążyłeś osiąść w pewnych środkwiskach. To nie jest kwestia zamknięcia na zmiany, tylko skończonej ilości godzin w dobie (pomijając to, że oczywistością jest, że na początku studiów, bez etatu, każdy ma więcej czasu). Jeśli już znalazłeś zajawki, grupy z którymi spędzasz czas po godzinach, to masz jeszcze mniej czasu na szukanie nowych. Skoro siedzisz w "sprawdzonych" miejscach, to obracasz się w z grubsza stałym kręgu osób, więc nie dziwne, że skoro wcześniej nikogo tam nie znalazłeś, to teraz też nie znajdziesz.Po drugie, nie ma obowiązku posiadania skamieniałego trybu życia. Sporo osób potrafi się w dowolnym momencie życia w pewnym stopniu dostosować. Jak ktoś mówi, że jest inaczej, to nie jemu się zmieniło, tylko póki był nie zależny, to MUSIAŁ się dostosować do otoczenia, bo nie miał (najczęściej kasy) opcji by obrócić się na pięcie i pójść niezależnie robić po swojemu."Przymarzają" ci co się boją zmiany, wyjścia poza strefę komfortu i dotyczy to każdej dziedziny życia. Związki, praca czy nawet głupie wczasy.Tindera nie komentuję. Nie spina mi się to ani logicznie, ani filozoficznie. Po prostu nie kupuję tego. Żyję sobie dalej bez parcia, wciąż mam kilka planów do zrealizowania niezależnie od kwestii związkowych.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ambitny-fenomen-4 pisze:
Serio pytasz o takie rzeczy w najbardziej pigularskiej sekcji wypoku? No to ci powiem jak to wygląda z perspektywy hardego STEM w default city i to z może aż za twardym charakterem oraz przesadną wręcz słownością.Statystyka. Kurtyna.To jest gra liczb, a liczby losowań nie oszukasz. Gimnazjum z patolą, z którą generalnie nic nie chcę mieć wspólnego - ziomków paru na całe życie zostało, ale dziewczyny prędzej w kolejce po 500+ i żłobki się ustawiały niż by o maturze myślały. Średnia w polskiej topce, skoro STEM to dziewczyny liczysz niemal na palcach. Uczelnia? Na pierwszym roku trochę imprezowiczek szukających męża się przewinęło, ale po odsiewie znowu zostało 10-15% roku. Jak nie masz farta i nie kliknie w wąskim gronie, to zostajesz na dłuższy czas na lodzie.Studia doktoranckie? Kasa jest 4-5x mniejsza niż w branży. Obciążenie spore, w momencie gdy kasa jest najbardziej palącym problemem przy ogarnianiu własnego M. Znowu, branżowe zajęcia i konferencje są skrajnie męsko zdominowane.No ale można w czasie wolnym się zakręcić po różnych grupkach i szukać, nie? Po 20 latach treningów sztuk walki, siedzę z niemal 2x starszymi ludźmi w grupach. Musiałbym instruktora zrobić, by mieć regularny kontakt z początkujacymi (idealny sposób na zostanie instruktorem creepem i zjebanie renomy). Ewentualnie na siłę zmieniać sekcje, style... Ale po co mam na siłę szukać fajterki? Treningi to moja odskocznia od życia i tak ma zostać.Kluby turystyczne na studiach i postudenckie środowiska z nimi związane są ostoją ex-harcerzy i turbo katolików. Na stopie koleżeńskiej lubię ludzi, ale wspólnego życia to nie ułożymy. Nawet jakby nie to, to wyjazdy górskie, które organizuję są dla większości osób z kręgów znajomych zbyt ekstremalne (i to o rzędy). Na regularne bytowanie na ściance czasu nie starcza przy robocie i innych treningach. Gdyby faktycznie regularnie łoić i jeździć na wspin w teren, to proporcje w środowisku jakoś takie lepsze.Tu naprawdę nie ma żadnej czarnej magii, czy innych długości kutasów. Ot kwestia skali ekspozycji. Możesz mieć te ponad 1.8m, zarąbistą formę i być dociętym z pasjami ale być jednocześnie widocznym dla innych głównie podczas wyjścia do sklepu, albo czekania na pociąg. Wtedy jednocześnie też nie widać, że budujesz komputery do rakiet czy z ziemi rekonfigurujesz satelity. Na czole nie masz napisanych zajawek (a ludzie spoza kręgów mogą nie kojarzyć niektórych charakterystycznych dla danych dyscyplin blizn). Itp. itd.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@czescmampytanieLustro mam, oczy też. W czasach mojej młodości i rynkowej aktywności było też inne tło, niby tylko 10-12 lat różnicy ale było mimo wszystko więcej biedy, ubieraliśmy się dużo słabiej niż teraz młodzież. Oczywiście na pewno w kontaktach na żywo jestem lepszy od brata - kontakty to też umiejętność i coś co się trenuje, u mnie kontaktu sieć też tak nie zdominowała. Jak pytam swoją żonę to mówi że brat jest ok, dba o siebie, dość przystojny. W zasadzie od tego zaczęły się moje rozważania, skoro żona mówi że ok, koleżanki mówią że fajny facet a sam to zacząłem się zastanawiać po prostu co się dzieje. Sam na rynku matrymonialnym nie istnieje od prawie 8 lat. Te 8-9 lat temu tinder dopiero raczkował. Z roku na rok trudniej - tylko czemu. Przez różnicę wieku między nami nawet ciężko żebym bratu polecił jakąś moją koleżankę. A z długiem rozmowy z nim jednoznacznie wychodzi że on chętnie by się związal. Czy ma jakieś wymagania, co do wyglądu widzę że nie, ale jeżeli chodzi i charakter to trochę tego ma, chciałby kobietę uprawiającą sport, która umie choć trochę gotować by mogli się wymieniać obowiązkami. Szuka osób dojrzałej, nie przepada za imprezami z tego co widzę, raczej kajaki, namioty i góry. Kiedyś to był też wabik na dziewczyny. Jedyne co w bracie zauważyłem negatywnego co może odstraszać kobiety, to poszedł za bardzo w bycie opiekuńczym i pomocnym, taki trochę biały rycerz. Pokazał mi nawet jakąś ankietę że kobiety tego najbardziej pragną, to też mu już zrobiłem wykład że to co mówi kobieta a czego pragnie to dwa różne światy. Jak będzie na każde skinienie i będzie nawet za nią oddychał to nic nie znajdzie. To czego bratu brakuje to twardy charakter i nie wycofywanie się z decyzji, obietnic. Ale z 2 strony nie ma ludzi idealnych i często w tym wieku dopiero rozpoczyna się kształtowanie charakteru.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ws24makplhuwxcxhtwmqa0vh

Dodane: 19 września 2025 - 06:54:37
Opublikowane

Autor był widziany12 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy