Td;lr Rodzinna Wigilia czy obóz przetrwania i upokorzenia? Muszę się wyżalić. Siema, muszę to z siebie wyrzucić, bo do teraz mną telepie. Mam 27 lat i właśnie przeżyłem najbardziej upokarzającą Wigilię w życiu.Moja siostra zaprosiła mnie i ojca do siebie (okolice Bytomia, my z Rybnika). Wszystko miało być kameralnie, nikt nie wspominał o noclegu, ani o tym, że będzie tam spęd całej rodziny szwagra. O obecności obcych ludzi dowiedzieliśmy się dopiero po wejściu do domu. Ojciec już wtedy był wściekły, bo gdyby wiedział, to by nie przyjechał.Ale prawdziwa „maniana” zaczęła się po kolacji. Rodzina szwagra normalnie odjechała do domów, a nam siostra oświadczyła, że zostajemy na noc, bo „ona się boi jechać w nocy, bo jest ślisko” (było -5 stopni i suchy asfalt). Nie mam auta, więc zostałem z ojcem postawiony pod ścianą.Zaczęła się kwestia spania. Dowiedziałem się, że... mam spać z ojcem w jednym łóżku. Jak się oburzyłem, że jestem dorosłym facetem i mamy swoje granice, szwagier wypalił z tekstem: „A co, chcesz spać z moją żoną? Bo jak tak, to ja mogę spać z twoim ojcem”. Zamurowało mnie. Ostatecznie skończyło się tak, że szwagier wskazał mi palcem miejsce na podłodze, rzucił matę sportową i dwa cienkie koce. Tak, 27-letni gość na Wigilii u siostry śpi na macie do ćwiczeń, bo „chcieli, żebym poczuł rodzinę”.Najgorsze jest to, że oni wiedzieli, że odmówię, więc specjalnie nas okłamali i nie uprzedzili o braku transportu powrotnego. Całą noc nie spałem, wszystko mnie boli od tej podłogi. Rano siostra „o dziwo” nagle przestała się bać jeździć i nas odwiozła, ale nie chciałem patrzeć na ich śniadanie.Czy to ja jestem „niedojrzały” (jak mi wmawiali), czy to jest po prostu skrajny brak szacunku i traktowanie dorosłych ludzi jak zakładników? Czuję totalny wstręt do nich obu.#zalesie #gorzkiezale #rodzina #patologiazewnatrz #wigilia #slask #patologiazewsi

