Mirki, mam wrażenie, że praca troszeczkę przejęła kontrolę nad moim życiem.Daje mi to spełnienie, ale nie wiem czy powinna być tak dla mnie ważna. Chcę się wygadać i zapytać czy ktoś też tak miał w mojej sytuacji. Może to norma.Znalazłam pracę w zawodzie, w której się spełniam, realizuję i codziennie odczuwam progres - branża IT. Szefostwo dodatkowo jest świetne i wyrozumiałe. Jestem szczęśliwa I cieszę się, że płacą mi za rozwój mojej życiowej pasji.Często jednak biorę pracę do domu na weekend. Dorabiam jakieś szczegóły bez presji czasu w domu. Nie traktuje tego jako stricte pracę, a mile spędzony czas i ewentualną wizję podwyżki (tutaj nie robią z tym problemu).W czym "problem"?Że mój focus skupią się w głównej mierze na związku z moim niebieskim, rodzicach, pracy/pasji i sporcie. Przestałam odczuwać chęć posiadania znajomych. Z niektórymi trzymam jako taki kontakt, ale przestało mi zależeć. Większość ma już i tak dzieci, a więc i swoje "gniazdo", wiec ja wiję swoje z moim wybrankiem.Zdziwilo mnie to jak od momentu zaczęcia pracy zanikła mi potrzeba kontaktów ze znajomymi i ogólne wy.anie na innych ludzi. Oczywiście jestem miła i pomocna, ale mi nie zależy na relacjach.#praca #pracbaza #przyjaciele #znajomi #psychologia #gownowpis

