Opublikowane
Jak wygląda randkowanie dla 26 letniego high normika? Jednym słowem DRAMAT. Pochodzę z dobrego domu, kasa zawsze byla, dobre ciuchy, zagraniczne wakacje, wszystko co chciałem ogólnie. Zainteroswanie różowych w szkole też mialem, ale wolalem skupic się na sobie, a dziewczynę chciałem dopiero mieć jak zacznę pracować po studiach. No i czas leciał, nie przejmowałem się. Skończyłem 24 lata, poszedlem do roboty i zacząłem szukać. Myślałem, że będzie całkiem latwo skoro w latach szkolnych mialem powodzenie. Mam dobrą pracę, auto, świetną sylwetke z racji, że dużo ćwiczę, nie mam nałogów, potrafię gotować, sprzatac. Pierwszy dzień tindera i prawie 30 lajkow, bylem pozytywnie zakoczony. Napisałem do części i jak nie ghosting, to po 2-3 wiadomościach też ghosting. Dnie, tygodnie i miesiące mijały i miałem jedynie 1 randkę xD reszta co się zgodziła na spotkanie, potem odwoływała czy ghostowała. W końcu z braku laku udało mi się stworzyć związek z kompletnym kaszalotem, ale to raczej z desperacjii aby mieć jakiekolwiek doświadczenie związkowe i aby przestać być prawikiem. Relacja wygladał komicznie, bo ja byłem wysporotwany i wyrzeźbiony, a ona miała poważną nadwagę. Byliśy ze sobą prawie pół roku, poruchałem swoje i się rozeszlismy, a raczej ja z nia zerwalem, bo już nie mogłem na nią patrzeć i mnie po prostu obrzydzała i za bardzo różniliśmy się. Ja byłem aktywny, ona nie. Jeszcze na początku myślalem, ze ją wyprowadze na ludzi, ze zacznie ze mna cwiczyć, odżywiać sie dobrze - ta xD. Podbudowany zdobyciem doświadczenia i przestania byciem prawikiem co się nigdy nawet nie całował, wróciłem znowu szukać i jest to samo. Umówić się na randkę jest rzeczą niemożliwą. Ghosting czy lecenie w farmazony i wymyślanie wymówek przed spotkaniem, to rzecz normalna. Od tamtej pory tak z 9 randek poszło sie jebać. Ostatnia w poprzedni weekend, gdzie w dzień spotkania napisała mi, że ona musi na uczelnie nagle zrobić jakiś projekt, bo jej wykladowca kazał dzwoniąc do niej w sobote xDDDD Tak było, na 100%......Co z tego, że mam mase lajków, jak to nic nie daje.? I jeżeli ja, chłop zarabiający w dziurze na wschodzie Polski prawie 6k netto, ma wlasne auto 2010+ i wysportowaną sylwetkę przy 182cm nie ma powodzenia na tinderze, to ja współczuję każdej osobie, która zbyt dużo nie zarabia, nie pracuję, nie ma auta czy po prostu jest nieatrakcyjna. Przez 1.5 roku byłem tylko na DWÓCH randkach z tindera D  W  Ó  C  H Ja już stracilem nadzieję i powoli godzę się, że resztę zycia spędzę sam. Zbieram tylko te pieniądze, ale co to mi da jak będę sam? Chciałbym pozwiedzać Europę, świat, ale samemu nie będę jezdził. Często pluję sobie w brodę, że odrzucałem dziewczyny w liceum i na studiach. Teraz wiem, że niestety moim myśleniem skazałem siebie zapewne na bycie wiecznym singlem. I czy warto było być w tym związku z grubą dziewczyną? Warto, bo ogarnąłem co to związek i jak to wszystko funkcjonuje. Uczucie bycia porządanym i że na komuś tobie zależy jest zajebiste. I co w tym najlepszego, że ten kaszalot mi mówił, że dostawał mase wiadomości od facetów, często w wiadomym celu xDDDD To widzicie jak zepsuty jest rynek, skoro nawet takie dziewczyny mają powodzenie. #zwiazki chyba #przegryw #tinder #badoo

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@janburnerSam jesteś nic
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nie wiem jak to robisz ale obserwuję kolegów mojego syna w tym wieku i jakoś żaden nie ma problemów z randkami i dziewczynami, ale chyba dlatego że w realnym życiu nie używają tindera
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cltr6fjkr004g0m2wgyx9tvm5

Dodane: 14 marca 2024 - 12:58:43
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu