Opublikowane
Nie wiem od czego zacząć, może na początek krótkie podsumowanie: lata przebywania na #tinder oraz dziesiątki randek, z których każda była zakończona niepowodzeniem (najbardziej bolały te, na których dziewczyna mi się naprawdę podobała) spowodowały, że moja samoocena jest gdzieś w okolicach dna. Ogólnie #samotnosc dobija mnie z każdym dniem, miesiącem, rokiem coraz bardziej. Dodatkowo, jestem uzależniony od tindera, co jest w pewnym sensie paradoksem, bo wiem, że nie mam szans na poznanie tam nikogo na stałe. Mechanizm zawsze jest ten sam, zakładam konto, wpada jedna/dwie pary na tydzień (nie przesuwam wszystkiego w prawo jak leci, robię selekcję), po czym laska odpisuje raz na godzinę/raz na pół dnia lub wcale. Wytrzymuję tak może z 2 tygodnie, potem usuwam konto bo mam dość, a następnie wracam za 2 tygodnie i tak w kółko, schemat się powtarza. Niby rozumiem dlaczego tak się dzieje, jestem tak samotny, że mój mózg potrzebuje chociaż tej minimalnej interakcji z kobietą (wydaje mi się, że na takiej samej zasadzie działają goście, którzy płacą laskom na #onlyfans , za namiastkę interakcji).Ostatnio byłem na samotnym #spierdotrip w pewnym mieście turystycznym i szczerze po nim poczułem się tylko gorzej, widząc pełno uśmiechniętych par, trzymających się za ręce a ja oczywiście samotnie błąkający po uliczkach jak ostatni #przegryw.Jeszcze przed erą social mediów słyszałem parę razy w swoim życiu, że jestem przystojny itd (tak, od babci też, ale nie tylko xD), natomiast to co 10 lat temu było uważane za przystojne dzisiaj jest uważane za przeciętne. Niby nie mam #depresja , mam hobby, po pracy mam co robić, ale ileż można w kółko robić wszystko samemu, mam dosyć, umarłem za życia.
35

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clx7j4q6j03dr77roa508sieo

Dodane: 9 czerwca 2024 - 14:37:39
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu