Wyjaśnijcie mi proszę, czy to ze mną jest problem. Spotykam się z dziewczyną z tindera, liczę na relację w stylu wspólne wyjścia i seks, a ta chce związku, poznawania rodziny i znajomych oraz zabawy w dom. Poznaję kolejną i jeszcze kolejną i jest tak samo. I najlepsze, że każda z tych dziewczyn sprawia wrażenie oburzonej, kiedy zasugeruje się jej coś niestandardowego. Każda traci zainteresowanie, kiedy nie skacze się wokół niej 24h na dobę. Mamy rok 2024, centrum Europy, liberalną demokrację, a większość lasek cały czas oczekuje specjalnego traktowania i zabawy w dom.Spróbowałem ostatnio seksu za pieniądze i mogłem fajnie, na luzie pobawić się w preferencje, które mnie mega interesują(trochę odważniejsze rzeczy, ale jednocześnie nic perwersyjnego xd). Tymczasem z dziewczynami ze studiów / z tindera nie można się pobawić, bo każda chce jakichś zobowiązań, poznawania rodziców i zabawy w dom - tak jak wspomniałem wcześniej, jest to absurd biorąc poprawkę na to, że żyjemy w liberalnej demokracji w Europie w roku 2024. Rok 2024, a laski cały czas zachowują się, jakbyśmy żyli w XIX wieku...#rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #seks #zwiazki #logikarozowychpaskow #przemyslenia

