Opublikowane
Mam problem ze swoim partnerem. Jesteśmy razem od ponad dwóch lat, on po 30 ja zaraz przed. Oboje zarabiamy bardzo dobrze, ja 16k net B2B w korpo, on jest lekarzem i wyciąga ponad 30k na łapę, ale jest to robione kosztem godzin... i tutaj zaczynają się schody. Mam swoje mieszkanie, w którym partner nie chce mieszkać, bo jest za małe i zbyt daleko od centrum (20min pieszo od rynku dużego miasta wojewódzkiego) i mieszkamy w jego wynajmowanym mieszkaniu w samym centrum, które jest ~5m2 większe (też sypialnia + salon z aneksem). Od kiedy mieszkamy ze sobą to jest problem z obowiązkami domowymi. Właściwie robię je tylko ja, bo on nigdy nie ma czasu - a to egzamin specjalizacyjny, a to ważna publikacja, a to grant, a to wniosek po habilitacje, zawsze coś, przez co on nie może.Ostatnio kupił "nam" duże mieszkanie w centrum tego samego miasta i teraz je wykańcza. Tylko, że ma wymagania z kosmosu i w ogóle nie liczy się z pieniędzmi. Wymyśla sobie rzeczy, które kosztują tysiące "bo to jego wymarzone mieszkanie" i OKEJ, ale pracuje codziennie od rana do nocy i chcąc nie chcąc, zupełnie wszystkie obowiązki domowe, łącznie z praniem jego gaci i zajmowaniem się jego psem, spadają na mnie. A jak wraca do domu to oboje jesteśmy wkurwieni i zmęczeni i nawet łóżko się nam przez to ochłodziło. Mówię mu, żeby zluzował z tymi swoimi wymaganiami i nie brał kurwa wszystkiego najdroższego, zmniejszył liczbę godzin i chociaż trochę pobył ze mną w domu. Zwłaszcza, że on przez te sytuacje też codziennie chodzi smutny, że nie ma pieniędzy i czasu. Przecież nie umrzemy z głodu jak nie będzie nakurwiał po 12h dziennie łącznie z sobotami. W odpowiedzi słyszę, że on robi to DLA NAS - to ja mu mówię, że zdecydowanie bardziej wolałabym mieszkać w taniej wykończonym mieszkaniu, ale żeby spędzał więcej czasu ze mną i dzielił się obowiązkami. Wtedy twierdzi, że odbieram mu marzenie o własnym super mieszkaniu.Okej, ale nie jesteśmy małżeństwem. Jeśli coś nam się sypnie, a przez te sytuację jest ostatnio gorzej, to ja zostanę w dupie. Uprzedzając, dokładam się do wspólnego życia, moje mieszkanie jest obecnie wynajęte i spłaca mój kredyt. Nie wiem jak mam do niego dotrzeć, bo to serio nie jest normalne. Aha - i jeszcze ostatnio płakał, że nie chce mu się już gadać z projektantką i to kolejna rzecz, którą robię ja... co wy byście zrobili?#zalesie #gorzkiezale #zwiazki #porady
1242

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
Jaja sobie robicie? Z rożową nie mamy połowy tego co wy a jesteśmy szczęśliwi. Facet idiotycznie goni za pieniędzmi, a życie mu przecieka między palcami. Rozumiem 1-2 lata tak ponapieprzać aby np. zarobić na mieszkanie, ale więcej to bezsens. Pogadaj z nim, bo na razie taki związek z nim nie ma sensu.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@niejedzkitku tylko, że jak mieszkamy razem ze sobą 2 lata, to tylko pół roku jako tako dzieliliśmy się obowiązkami i od półtorej roku jest zawsze coś przez co on "nie może". Bardzo się boję, że tak już będzie zawsze :c@darktemplar niby do końca roku, ale ten tryb jest już od półtorej roku, a to jeszcze zanim kupił mieszkanie :c on kocha swoją pracę i uwielbia swoich pacjentów. Pewnie jak się wykończy mieszkanie to się weźmie sprzątaczkę i tyle, o ile mnie do tego czasu nie popierdoli@sciemka7 no właśnie, takie super wymarzone mieszkanie, ale nawet nie chce mu się nim zajmować tylko wymyślał jakieś gówno typu wanna z głośnikiem i trzeba na to zarobić...@mistejk przecież to jest salon z aneksem + sypialnia. 2 lata temu kosztowało 400k i rata wynosiła 1,5k pln. To nie są jakieś kokosy.@jmuhha pewnie nie każdy, ale jak się jest dobrym, bierze dużo za wizyty, nakurwia codziennie gabinet 8h + uczy zagranicznych studentów w szpitalu + prowadzi badania naukowe z czego ma granty, to się da. Już nie wspominając o chirurgach plastycznych, którzy koszą miliony, ale to akurat nie ten przypadek.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Zarabiać tyle, stać Was na sprzątaczkę i to załatwi 90% waszych problemów przedstawionych w poście.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@yannikto - właśnie teraz oszczędzamy hajs na jego mieszkanie, więc sprzątaczki nie będzie. Doktorat zrobił w trakcie specki, habilitacje w sumie też, ale pozwolili mu dopiero po specce zgłosić wniosek.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@kiszczak - my jesteśmy ze sobą tylko dwa lata. Dlaczego mnie uważasz za egoistyczną, bo facet potrzebuje wsparcia, ale jak facet zupełnie nie liczy się z tym co ja bym chciała, to on już nie jest egoistyczny? Ostatnio jeszcze zgłosił dyspozycje na dyżury w niedziele, to już dosłownie nie będziemy razem spędzać czasu. A to jest kwestia jego zachcianek, bo to nie jest tak, że inaczej bylibyśmy w dupie. To już jest okej?@onepnch - no właśnie praktycznie całą swoją wypłatę teraz ładuje w mieszkanie, więc żadnej sprzątaczki nie będzie, tzn. jest - ja. Ja dopiero ostatnio wykończyłam i wynajęłam swoje mieszkanie, więc dopiero teraz zaczynam się odkuwać z hajsem.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clmltiy4n00ni0muho01863dm

Dodane: 16 września 2023 - 11:20:40
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy