Czy też tak macie że jesteście zazdrośni o byłych partnerów i teraz musicie płacić za cos co jej były gość miał gratis? Bo ja niestety, pomimo że nie mam jakiś wielkich kompleksów, to wkurzają mnie pewne decyzję różowych z przeszłości za które ja teraz trace pieniądze (ciężko poświęcony czas i moje życie). Dla zarysu, jestem po 30, po rozwodzie i pomimo braku intercyzy, nie wziąłem połowy majątku tylko to co zapracowałem, czyli jakieś 40%. I nie mam dzieci. I tak, rozwód z tego powodu że za mało zarabiałem i że moja była żona zarabiała czasami 2x wiecej niż ja więc jej szacunek wobec mnie był 0.I teraz do sedna. Po roku od rozwodu związałem się z różowa w podobnym wieku która jest również po rozwodzie. Ale... Jej były mąż prawie nic nie zarabiał, ona jako prawniczka zarabia dobrze (ale nic wow) i fundowała im życie przez 8 lat. Gość jakiś typowy trener fitness alkoholik wyrzeźbiony jak grecki bóg (sterydziarz z tego co wiem) oskarek deweloperski co rodzina ma pieniędzy w brud. No i okazało się że ją zdradzał przez 2 lata z klientkami, rozwód bez orzekania o winie i on wziął połowę majątku a ją zostawił z kredytami (ona dostała mieszkanie obciążone hipoteką a on wziął wszystkie pieniądze) No i teraz chodzę z tą różowa od paru miesięcy i za każdym razem jak place za jakąś kolację, kupuje jej jakiś prezent lub np funduje bilety lotnicze bo u niej cienko z kasą to przypominam sobie jak ona przez lata kupowała wycieczki na Malediwy, do Meksyku czy do Stanów. A jej były mąż w ogóle się nie dokładał bo za co? Właśnie skończyłem gotować obiad dla nas, bo ona nie potrafi gotować bo przez 8 lat kupowała dietę pudełkową dla siebie i jego, i uderzylo mnie że ja oddałem część swego życia temu trenerowi fitness który żył pełnią życia. Dokonał się transfer mojego czasu który poświęciłem na zarabianie pieniędzy żeby teraz płacić za wycieczki różowej która nie ma pieniędzy bo zostawiła swój zapracowany majątek oskarkowi który peklowal fitnessiary. I uderzyło mnie z impetem kilkutonowej ciężarówki to co kiedyś czytałem na wykopie "alpha szmaci à beta płaci"Różowa jest naprawdę super,inteligentna, dobra, świetny seks, zakochana we mnie po uszy, ładna figura. No ale jak ja mam teraz patrzeć w lustro? Przecież to odbicie frajera, bety, naiwniaka. Mega źle się z tym czuje i chyba będę musiał zerwać. I nie jestem zakolakiem grubasem. Jestem wysokim, normalnym wysportowany gościem który zarobił trochę pieniędzy w swoim zyciu. Na tinderze mam setki matchy i to ja zawsze kończyłem znajomości, a dziewczyny do mnie wydzwanialy i pisały czemu nie chce gdzieś wyjść albo wpaść do nich. #przemyslenia#zwiazki#logikarozowychpaskow#rozwod

