Wykopki, mam takich dwóch kolegów, trochę nam się kontakt zepsuł przez mój związek z dziewczyną, która koniec końców mnie zdradziła po dwóch latach, ale później znów zaczęliśmy się spotykać częściej i trwa to już pół roku. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że oni rzadziej chcą się ze mną spotykać, w sensie czasami gdzieś wyjdą na piwo we dwóch (nie ukrywają się z tym bo dodają coś na insta story), czasami gdzieś wyjdziemy wszyscy we trzech. Ja im w sumie nic złego nie zrobiłem, znamy się już z 7 lat i zawsze wszystko było okej. Wczoraj piszę do nich, czy chcą pojechać na motopasterke, obydwaj mieli niby inne plany, no spoko, są święta to każdy może mieć coś wcześniej zaplanowane. Poszedłem wieczorem na piechotę sam zobaczyć czy dużo ludzi tam jest, było sporo samochodów i tych moich dwóch kolegów co niby nie mieli czasu hahah. Wcale do nich nie podchodziłem, tylko poszedłem w innym kierunku. Dziś mi piszą jakie mam plany na sylwestra, bo może byśmy się gdzieś spotkali we trójkę. I teraz tak, planów na sylwestra nie mam, ale chyba wolę siedzieć w domu sam niż się z nimi spotykać, skoro oni tak się zachowują w stosunku do mnie. Czy waszym zdaniem to ja przesadzam? Dodam tylko, że nie raz zdarzało się, że jeden weekend spotykamy się wszyscy, a następny już oni we dwóch i mi nawet nic nie pisali, czy chce wyjść z nimi, a przecież nie jesteśmy pokłóceni, to może po prostu nie chcą się ze mną widzieć? #rozowepaski #niebieskiepaski #przegryw #pytanie #pytaniedoeksperta

