Wykopowicze, pomóżcie bo nie mam nikogo komu mógłbym się wyżalić i poprosić od radę. Moja żona flirtuje w pracy z kolegą. Wiem na 100% że do niczego między nimi (jeszcze) nie doszło, ale wiem ze cały czas o nim myśli, fantazjuje. Odkryłem przez przypadek, że wyszukiwała w necie "podoba mi się żonaty mężczyzna", " Jak uwieść żonatego mężczyznę" I inne takie teksty. Czułem co prawda od kilku miesięcy, że między nami jest gorzej i nawet kilka razy podejmowałem próbę rozmowy, ale zbywała mnie. Kiedy powiedziałem jej że wiem o wszystkim - przyznała się że jest ktoś taki, powiedziała mi kto to, przyznała że podrywał ja i komplementowal, a jej się to spodobało i tak się nakręciła jak glupia. Przeprosiła, obiecała że to się nie powtórzy, że ona nie planowała mnie zdradzać bo mnie kocha. Co powinien zrobić? Jesteśmy ponad 10 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci. Czekać i obserwować czy się zmieni i zechce zawalczyć o ten związek bo jednak jej zależy czy powoli godzić się z rozwodem? Kocham ją, ale nie mam zamiaru się męczyć, bo na to nie zasłużyłem. Mam do siebie szacunek... #zdrada #malzenstwo #romans #flirt #zalesie #kobiety

