Jezu ale długa dyskusja na temat #seks w #zwiazki sie wywiązała na mirkoanonim. Ile hejtu zostalo wywalone i ile usprawiedliwień od różowych. "Zapewne jej hormony", "jest zapewne zapracowana bo OP nie pomaga", "Zestresowana dzieckiem", "Czuje sie zapewne brzydko", "Musicie porozmawiac", "Zacznij jej pomagac". Jesus, ile ja juz takich tekstów słyszałem, ile razy na nie sie nabrałem i szukalem winny w sobie. Kurde, moge szczerze powiedziec ze cale moje dziesięć lat od 25 do 35 nabawiłem sie potwornych kompleksow poniewaz myslalem ze wina lezala po mojej stronie. Opisze Wam krotko jak to wygladalo u mnie po 7 latach malzenstwa gdzie ostatnie 3 lata byly zero seksu- Rozmowa. Próbowałem na początku porozmawiać. Dowiedziec sie gdzie lezy problem. Nic nie dalo. Czulem sie jakbym błagał o seks co powodowało jeszcze mniejsze libido u malzonki bo juz calkowicie tracilem resztki szacunku w jej oczach. Seks z litosci jest chyba najgorsza rzecza w zwiazku. @lifereboot to fajnie opisal w tym komentarzu link "Potem w takim związku oboje są obrzydzeni sobą, narasta poczucie rozgoryczenia, niesprawiedliwości, oskarżanie drugiej strony o egoizm, problem z brakiem seksu to po czymś takim tylko się pogarsza."- Za gruby? Nope - Pushpulllegs przez 2 lata, siatka, bieganie 21km tygodniowo, tkanka tluszczowa 14%, dieta i trening wysrubowane tak mocno ze nie ma dnia bym nie liczyl kalorii. - Nie dbam o siebie? Nope - Depilacja woskiem co poltora miesiaca, mycie sie 2x dziennie z rana i wieczorem- Nie sprzatam? Nope - ja glownie sprzatam, remontuje, naprawiam, przetykam. Tylko ja gotuje.- Nie potrafie sie kochac? Nope - Moze nie mam najwiekszego, taki normalny 17-18 ale moge przez godzine sie kochac i nie opadnie. Zawsze probuje najpierw zadowolic dziewczyne a pozniej ja jak cos.- Za niski? Nope - 190- Za lysy? Nope - duzo wlosow - Nie planuje wakacji? Nope - Planuje, jedyne ona szukala lotow bo wiedziala jak znalezc najlepsze promki. Ja na miejscu wszystko organizowalem. - Bezrobotny? Nope - mam prace i odkladam 50 do 60% mojej pensji.- Za malo komplementow? Nope. Za kazdym razem jak ja widzialem nago to mowilem jaka z niej modelka. Probowalem zabierac do restauracji, ot tak kupowanie kwiatow, kupowanie fajnych prezentow. Wiecie co slyszalem "MAMY WSPOLNOSC MAJATKOWA, NIE KUPUJ MI TAKICH GLUPOT BO TO TAK JAKBYM SOBIE SAMA W POLOWIE KUPOWALA TAKI GLUPI PREZENT!"Wiec co spowodowalo ze sie nie kochalismy? Ze za malo zarabiam i ze nie jestem rozrywkowy. Czyli na ludzki Stracila do mnie szacunek i z tym jakiekolwiek pozadanie dlatego ze ona miala lepsza ode mnie prace i zarabiala 2x wiecej niz ja. A nie bede poswiecal calego mojego zycia by ja przebic i zarabiac wiecej by tylko dostac zawal w wieku 40 lat. No i oczywiscie ze jestem za malo rozrywkowy. Ze zamiast isc na brunch z jej znajomymi wolalem sobie ogladnac serial. Dlatego SZACUNEK = POZADANIE. Brak szacunku rowna sie smierc.Niby kobiety chca byc takie samodzielne, niezalezne i silne i ok. You go girl, podziwiam ze potrafisz tyle zarabiac. Podziwiam ze masz fajne hobby, podziwiam ze jestes samodzielna. Ale wiem tez ze z tego tez powodu kobiety traca jakiekolwiek potrzebę wchodzenia w związek. Bo kobieta biologicznie nie chce byc z kims kto jest od niej gorszy. Kobieta szuka wsparcia a nie ciężaru. Kobieta nigdy nie zadowoli sie kims kto nie jest w jej oczach najlepsza opcja. Jak kobieta ma możliwość to musi miec najwyższego, najprzystojniejszego, najbogatszego, najinteligentniejszego, najśmieszniejszego, najbardziej przebojowego. Dzieki za przeczytanie mojego wysrywu i tak na koniec przyjdzie ktos i powie "Czemu Ty sobie taka rozowa wziales? Nie widziales ze taka jest?" Zawsze jest to wina faceta. ZAWSZE. Dlatego pamietajcie, MGTOW i traktujcie kobiety jak po prostu kolege. Spermilbys do kolegi? Nie. Sprzatalbys mu lazienke? Nie. Kupowalbys kwiatki koledze? Nie.Zyj swoim zyciem i korzystaj. Zycie jest tylko jedno i nie warto poswiecac zycia by kogos zadowolic. I jesli jestes mlodym facetem i chcesz sie ozenic i myslisz ze Ciebie to nei dotyczy to spoiler alert: dotyczy. Kazdy z nas tak myslal "Moja jest inna". A 50% malzenstw konczy sie rozwodem. A zapewne pozostale 50% nie rozwodza sie bo jest przemoc finansowa lub strach przed samotnoscia. Kończąc, naucz sie żyć samotnie. Jest pełno gier, filmów, miejsc na świecie do zwiedzenia. Hospicja, domy dziecka, caritas potrzebują pomocy - zapisz sie i pomóż osobom ktore potrzebują wsparcia. Kup sobie wreszcie ten motor jak chcesz, kup sobie ten komputer. Wyciskaj coraz wieksze ciezary, czytaj sobie ksiazke popijajac dobre espresso w kawiarni, graj na laptopie w pociagu, pracuj i tworz nowe rzeczy. Nikt na lozu smierci nie mowi sobie "zaluje ze nie stawalem czesciej na koncu chuja by jej sie przypodobac" albo "szkoda ze nie pracowalem wiecej nadgodzin". Ja od kiedy jestem MGTOW i zyje dla siebie jestem najbardziej szczesliwy od kiedy pamiętam. A ten wysryw to nie jest #zalesie tylko to jest po to by pokazać ze jest inna droga ktora zaskakujaco jest o wiele fajniejsza! Powodzenia.#zwiazki#seks#logikarozowychpaskow#zalesie

