Człowiek się zmienia, może wcześniej mu nie zależało i przyjął Twoje spojrzenie na życie, a teraz dojrzał do takiej odrębnej decyzji? Może od chwili, kiedy to wypowiedział, liczy, w skrytości lub otwarcie, że zmienisz zdanie? Ktoś z Was ustąpi lub się rozstaniecie. Bo inaczej - jak będziecie żyć? W towarzystwie znajomych z dziećmi, będziecie udawać, że brak potomstwa jest dla Was obojga OK ? Czy otwarcie będziecie pokazywać, że macie na ten temat odmienne zdania? To będzie zarzewiem konfliktów, goryczy i wyrzutów sumienia. Zgodna opinia na temat posiadania dzieci to jest naprawdę podstawa w związku. Jeśli jesteś pewna, że nie zmienisz swojego zdania, powiedz mu, tak żeby zrozumiał, że życzysz mu jak najlepiej, ale ponieważ nie urodzisz mu dziecka, musi znaleźć inną, dobrą partnerkę, z którą będzie mógł założyć rodzinę i mieć dzieci. Z nią planować przyszłość, wychowywać, łoży kasę przez jakieś 25 lat, Niech z nią, kombinuje, martwi się ale też - przeżywa fascynacje nowym, małym życiem, cieszy się drobnostkami jak pierwsze słowo, uśmiech, krok itp. Niech z nią chodzi po parkach z wózkiem...Na początku będzie bolało. I Ciebie i jego. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Gdyby się urodziło teraz, to Twój mężczyzna będzie miał pół wieku jak dziecko skończy podstawówkę. Z odwlekaniem to trochę więcej. Może to go rusza, że nie ma czasu?Ja jestem zdania, że dzieci to błogosławieństwo.Jestem przykładem prostego człowieka, który, pomimo - delikatnie mówiąc - nieoptymalnych warunków dzieciństwa na zapadłej wsi - potrafi mieć dystans do siebie i życia, jednocześnie je doceniając. Z sentymentem wspominam osiągnięcia rodziców jak skończenie szkoły średniej przed trzydziestką (!) czy dostanie podwyżki o kilka procent. Byłem dumny gdy coś osiągali. Przeżywałem z nimi ból straty pracy i domu, choroby i tragedii rodzinnych, biedy potransformacyjnej, byłem o krok od wylądowania w domu dziecka. Jestem wdzięczny swoim niedoskonałym, czasem krzywdzącym rodzicom. Przez najgorsze bagno, dzięki łagodności i dobroci mojej mamy oraz humor mojego taty, zawsze przebijała nadzieja. I to we mnie zostało.Życzę Twoim dzieciom, kiedy się na nie zdecydujesz, aby taką iskrę widziały w Tobie, a Tobie życzę, żebyś wtedy nie była zbyt zmęczona lub wypełniona doczesnością, aby się - z nimi - cieszyć życiem.