Mam 40+ lat. Ok. 15 lat temu skończyłem studia medyczne, mam magistra i tytuł, ale nie mam PWZ. Te 15 lat temu zacząłem staż ale po paru miesiącach go olałem. Wstyd to pisać, ale olałem aby zrobić rodzicom (lekarzom) na przekór, bo to oni mnie cały czas cisnęli na lekarza. Więc olałem (mimo, że całkiem dobrze sobie radziłem) i poszedłem robić... na magazyn.Teraz po 15 latach rodziców już nie ma, a ja się męczę z najniższą krajową. Muszę zacząć zarabiać aby utrzymać rodzinę. Czy mogę z tymi studiami które mam wykonywać jakiś zawód związany z medycyną? Czy warto i czy wgl można w tym wieku i po takiej przerwie iść robić ten staż, a potem zdać ten egzamin? Czy taka przerwa mnie jakoś przekreśla? I czy iść potem na jakąś specjalizację? Da się na niej zarobić aby żyć chociaż odrobinę lepiej niż teraz (żebym nie dopłacał do interesu)? Mieszkam w małym mieście powiatowym i chciałbym robić to tu u siebie, a nie gdzieś w Polsce bo mnie zwyczajnie na to nie stać i mam rodzinę. Czy lepiej będzie olać specjalizację i po tym stażu i egzaminie iść pracować w POZ? Jakich zarobków mogę się spodziewać? Jakie inne alternatywy bez specjalizacji? I czy wgl są miejsca dla takich osób czy jednak trudno się dostać?#medycyna #lekarski #zdrowie #praca

