Przypomniało mi się jak pierwszy raz korzystałem z pasa trujbojowego na siłowni. Wciągnąłem maksymalnie powietrze w brzuchu jak do vaccuma i zapiąłem na tak ścisło jak się tylko dało. Zajebista sprawa, wygenerowane olbrzymie napięcie, seria DL poleciała leciutko, no jak w gothicu +10 do siły. Po czym probuję ten pas zdjąć a tu lipa, siedzi na miejscu i ani drgniexD. Starałem się wciągnąć powietrze i zdjąć, ale nie dało rady xD. Męczyłem się z tym z minutę wyginając się jak węgorz, aż w końcu jakiś trener podszedł i mi pomógł zdjąć xDDD. Protip: jak się wam za mocno ściśnie to nie zdjemować "prostopadle" tylko po jednej dziurce na ukos, dopiero tak poszlo.#mirkokoksy #silownia #mirkokoksy #przegryw

