Panowie, widzę, że co śmieszne na tagu się krytykuje chodzenie na divy. Panowie, to jest wykop. Na tagu siedzą ludzie, którzy nigdy nie będą mieć kobiety, albo jeśli tryhardowali to osiągnęli wyjście z przegrywu na tyle późno, że na rynku matrymonialnym mają samotne matki, kobiety po karuzeli, albo alpha widow czy jak to się mówi.Często też czytam wyznania, że faceci przed trzydziestką i 30+ żalą się na zamierajace życie łóżkowe. Seks raz na miesiąc w formie nagrody za bycie grzecznym. I co oni mają zrobić? Nie znajdą raczej zakochanej po uszy z maślanymi oczami 16latki, która będzie wisieć na ich szyi wpatrzona jak w obraz. Panowie, jeszcze raz, to jest wykop i mówienie facetowi, że DIVA, nawet z GFE to nic to tak jak mówienie osobie bez nóg, że nie powinna używać protez, bo chodzenie o własnych nogach to jest coś. Jeszcze rozumiem, gdyby to była strona klubu dla swingersów, ale to jest wykop.pl i konkretne tagi, na którym raczej nie siedzą wyjadacze ruchające co weekend inną laskę poznaną w klubie. Więc co ma być lepsze od div? Wieczny celibat przy porno? Wejście w toksyczny związek z kobietą po przejsciach, gdzie seks jest gorszy niż mastrubacja do średniej jakości filmów o trzech iksach? Całą młodość byłem prawiczkiem. Potem wszedłem w jeden związek, nie tyle toksyczny co raczej mocno średni. Potem zaczałem chodzić na divy i uznałem, że to jedyna opcja, gdzie bez stresu, wymagań ect człowiek sobie pofolguje. I jeszcze raz powtarzam: to jest wykop, a nie forum samców alfa, gdzie mamy do czynienia z modelami mającymi na wyciągnięcie seksbomby. Dlatego jeśli jakimś cudem jest tutaj facet z dużym powodzeniem, to owszem, divy to dla niego może opcja, gdy nie ma czasu nawet na szukanie ONS, ale jeśli przegryw przegrywowi czy nawet sredni normik średniemu normikowi mówi, że divy to nie to samo to jest coś nie halo.#divyzwykopem #przegryw #blackpill #seks

