Opublikowane
Mam taką fobię dotyczącą trucizny. Na czym polega? Boje się, że nieświadomie zatruwam swój organizm różnymi substancjami, przez co w niedalekiej przyszłości rozwinie się u mnie jakaś ciężka choroba. Przykłady: jadę autem i zastanawiam się, że być może w samochodzie jest jakaś usterka przez którą do kabiny ulatnia się jakiś bezwonny gaz i podtruwa mnie. Siedzę w mieszkaniu i myślę, że może pod panelami rozwinęła się jakaś pleśń i teraz wdycham ją. Plomba amalgamatowa w zębie - co jeśli mam już w organizmie wielką ilość rtęci? To takie natrętne myśli, przez dużą część dnia rozważam co i w jaki sposób może mnie zatruwać.Ostatnio mam świra na punkcie półki prysznicowej. Czemu? Remontując mieszkanie 4 lata temu zamontowałem pod prysznicem metalową półkę. Szybko okazało się, że półka nie nadawała się pod prysznic, bo zaczęła rdzewieć. Jakoś niecałe dwa lata temu zeszlifowałem rdzę i pomalowałem półkę farbą Hammerite, która została mi z malowania balkonu. Przez dzień było czuć zapach farby, więc w łazience cały dzień chodził oczyszczacz powietrza. Drugiego dnia było już czuć słabiej, któregoś tam w ogóle. Mimo że farba miała chronić przed rdzą, to po jakimś czasie znowu wyszła. Parę dni temu zorientowałem się, że półka wygląda tragicznie i wyrzuciłem ją na śmietnik. A teraz znowu mam myśli - czy rdza pod prysznicem nie wpływała na mnie negatywnie? Czy farba z zawartością lotnych związków na poziomie ok. 500g/l nie zatruwała mnie miesiącami? Bo podobno do 6 miesięcy te związki może ulatniać. Te myśli nie dają spokoju...#nerwica #zdrowie #zalesie
17

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Oczywiście zdaję sobie sprawę że powinienem udać się do jakiegoś psychiatry. Od dziecka mam nerwicę natręctw, w różnym nasileniu i przejawiająca się w różnych "dziwactwach". Najczęściej polega to na tym, że obieram sobie jakieś zachowanie i powtarzam je setki razy, bo jestem przekonany że jeżeli to powtórzę to będę bezpieczny. W ostatnich latach było to powracająca kombinacja mrugania i takiego jakby poruszania uszami. Ogólnie przeyebana sprawa.Natomiast nerwica lękowa też, strach i wkręcanie sobie różnych chorób. Wszystko to nasilone po narodzinach dziecka, bo teraz oprócz o siebie boję się również o dziecko.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Fox7er stosunek do odżywiania? Staram się żywić dobrze, chociaż zdaję sobie sprawę że we wszystkim jest coś, co w jakimś stopniu szkodzi. Staram się wybierać mniejsze zło - zamiast kupić jakieś najtańsze mięso, to kupię te droższe bez antybiotyków, zamiast kupić zwykły owoc, kupię owoc bio. Chociaż tak jak mówię - przy obecnym zanieczyszczeniu środowiska nawet owoce i warzywa z własnego ogródka nie dałyby mi pewności co do czystości.@Dietetyq właśnie problem polega na tym, że nie boję się tych oczywistych spraw - wiem że powietrze w mieście jest zanieczyszczone, nie unikne tego ale mogę zminimalizować wpływ na zdrowie - unikam wychodzenia w godzinach największego zanieczyszczenia, w domu mam odpalony oczyszczacz powietrza. Boje się trucizn nieoczywistych, które trują mnie a ja nawet o tym nie wiem.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
sprawny-kronikarz-0 pisze:
Polecam wizytę u psychiatry i terapię np. poznawczo-behawioralną. Bo chyba masz nerwicę lękową. Myślisz o czymś tam i te myśli się powtarzają więc nie ma miejsca na myślenie o czymś innym, o przyszłości itd. Z czasem może być tego coraz więcej, lepiej zająć się tym teraz. Zacznij się edukować i to mówię z życzliwości. Skoro gaz miałby wejść do auta i byłby to tlenek węgla który jest bezdomny to wystarczy mieć otwarte okno i ulotni się.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

wa7p001hngmv4fs26lop7vaj

Dodane: 29 sierpnia 2024 - 21:50:35
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy