Opublikowane

Niski poziom urodzeń w Polsce - przyczyny i konsekwencje

Mamy nowy niechlubny rekord niskiej liczby urodzin w listopadzie. Dużo się mówi o przyczynach, ale ostatnio przeczytałem gdzieś argument który dał mi do myślenia.Szło to jakoś tak: do tej pory zakładaliśmy, że kobiety mają tak silny instynkt i imperatyw rodzenia, że będą rodzić dzieci bez względu na wszystko. Okazało się jednak, że tak nie jest i teraz musimy się do tego dostosować albo wymrzemy. Można to rozwinąć (uwaga kontrowersyjne tezy). Kobiety też kalkulują i im się po prostu nie opłaca podejmować takiego ryzyka i zobowiązania. Dlaczego? Bo wbrew pozorom kobiety to również racjonalni aktorzy a w dzisiejszym świecie bezdzietność jest bardziej opłacalna. Parę argumentów:1. Fizjologia - ciąża i połóg deformuje ciało kobiety - staje się mniej atrakcyjna. Kto jak kto ale wykopki powinny sobie zdawać sprawę jak bardzo kobieta jest oceniana za fizyczną atrakcyjność. Ciąża i poród szkodzą poza tym zdrowiu, są bolesne i nieprzyjemne, można mieć po tym problemy i komplikacje. Opieka okołoporodowa w Polsce to żart, Mirku, zastanów się czy chciałbyś sam rodzić na SOR lub na wieloosobowej sali bez godności kiedy piguła się z tobą wykłóca że nie potrzebujesz wcale znieczulenia? 2. RYZYKO. Umówmy się, nikt nie chce mieć upośledzonego lub zdeformowanego dziecka. Takie dziecko to nie tylko trauma po urodzeniu jak się je zobaczy - to zniszczone życie na wiele lat i to nie tylko do 18 ale też później, bo takie dziecko np z Downem nigdy nie „wyjdzie na ludzi” i nie stanie się dorosłe i samodzielne. Facet ma lepiej bo może powiedzieć, że „nie udźwignął tego” i dyskretnie się ewakuować. Alimenty to mała cena za to, że nie musi mieszkać z upośledzonym dzieckiem i może nawet mieć normalne życie. Matka wie, że w razie takiego wypadku to ona z nim zostanie. Oczywiście medycyna pozwalałaby uniknąć takiej tragedii (w Danii np w ogóle od lat nie rodzą się dzieci z Downem - więc ryzyko wynosi 0%). W Polsce zdecydowaliśmy się przenieść całe ryzyko na kobiety i zabronić aborcji więc ja się nawet nie dziwię że racjonalnie jest całe życie brać tabletki anty - wtedy też jest 0% ryzyka zniszczenia sobie życia przez mutację genetyczną.3. Możecie tutaj pisać co chcecie, ale dane pokazują, że obowiązki związane z opieką nad dziećmi spadają w większości rodzin na kobietę. W XXI w okazało się, że kobiety wcale nie mają genu który sprawia, że czują przyjemność z siedzenia z ryczącym dzieckiem w domu cały dzień i wycierania mu dupy. Ty byś miał z tego przyjemność czy wolałbyś móc wyjść na rower / ściankę / wakacje / grać w gry? No właśnie. Z jakiegoś magicznego powodu ojcowie w sądach rodzinnych prawie nigdy nie chcą być opiekunem dziecka do lat 5.4. Kultura - jak już masz dziecko to społeczeństwo ma kosmiczne wymagania wobec matki (ojca w mniejszym stopniu ale też). Nie mówię, że to źle, ale pewnie łatwiej się było decydować na purchlaka naszym matkom które uważały że jak już podrośnie to można je wystawić za drzwi z kluczem na szyi tylko potem trzeba dać mu obiad i w sumie fajrant. Teraz by to nie przeszło, więc jak któraś dobrze kalkuluje i lubi mieć wolny czas oraz pieniądze to nie będzie chciała dzieci. 5. Punkt specjalny dla wykopu - jak kobieta nie ma dziecka a partner np zaczyna pić to może odejść i nara. Jak ma z nim dziecko i odejdzie to zostaje odpadem atomowym tj samotną matką i ma zero szans na normalne życie i związek. To kolejny czynnik ryzyka.5a. A na koniec wyobraźmy sobie kombo czyli samotną matkę którą zostawił partner bo „nie udźwignął” tego, że dziecko urodziło się z wadami genetycznymi. Ja gdybym był kobietą to bym takiego piekła nie zaryzykował nawet gdyby ryzyko wynosiło 0,02%Mnie jako faceta w sumie przekonuje najbardziej ten argument z mutacją genetyczną. Samemu mi się wydaje że ryzykowanie totalnego zniszczenia sobie życia na wiele lat, nawet jak to ryzyko wynosi 1% jest nierozsądne. Genetyka to ruletka a my jako naród zdecydowaliśmy, że żadna medycyna ani inna nauka nie będzie nam pomagała z nią wygrać xDInb4, zanim powiecie że kiedyś to było - kiedyś to takie dzieci umierały same albo z delikatną pomocą wiejskiej akuszerki, nikt normalny nie poświęcał reszty życia żeby się nimi zajmować na pełen etat, jakby ludzie tak robili to cała rodzina by wyginęła pierwszej zimy. #demografia #antynatalizm #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
1428

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
poważny-twórca-19 pisze:
Co Ty opowiadasz?Do lat 90 było tak, że kobiety nie były takimi księżniczkami jakimi są teraz. Kiedyś mogłeś iść do sąsiadki na spontanie i ona bez problemu gdy się poznaliście oraz wywiązało się między Wami uczucie - byliście parą.Gdy powstał internet - wszystko przeniosło się do internetu. O ile do 2010 szło kogoś na luzie poznawać, tak z czasem było coraz gorzej i od 2020 to... jest już zupełny dramat. Każda dziewczyna jest księżniczką, ślub to już całkowite samobójstwo gdzie albo godzisz się na warunki albo alimenty.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
powściągliwy-wizjoner-22 pisze:
Polki nie będą rodzić dzieci Polakom, bo ich nienawidzą. Nienawidzą też siebie i swojego pochodzenia, dlatego są takie ojkofobiczne i lecą na obcokrajowców i wyjeżdżają na zachód.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

v5hhthnvq0883h46pkbjq1ya

Dodane: 27 stycznia 2026 - 16:54:39
Opublikowane

Autor był widziany8 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy