Jakie były wasze najgłupsze/najśmieszniejsze momenty w zakresie relacji damsko-męskich. Mam na myśli momenty, kiedy mieliście realne szanse na osiągniecie swojego celu z sympatią ale przez głupotę bądź inne sytuacje wam się nie udało i wyszliście na grzecznie ujmując, osobę średnio rozgarnięta. Mogę się podzielić swoją jako pierwszy, kiedy to kilka lat temu podczas imprezy dziewczyna zaprosiła mnie na pójście we dwoje do czegoś w rodzaju lasku bądź też sadu. I w drodze tam tak srogo uderzyłem w gałąź drzewa głową, że prawie straciłem przytomność a ona musiała iść po znajomych żeby przywrócili mnie to stanu względnej świadomości XDDDDD więcej mnie nie zaprosiła xDDD #logikaniebieskichpaskow#logikarozowychpaskow#zwiazki#podrywajzwykopem#milosc

