Co robicie z pieniędzmi jak już osiągnęliście wymarzone cele? Dostałem dobry kontrakt (nie-programista), gdzie odkładam (po odliczeniu miesięcznych kosztów) obecnie 450 tys rocznie, nie wiem czy to dobry wynik jak na 30 lat? xD Miesięcznie wydaję około 11 tysięcy.1. 4 tys schodzi na leasing,3. 3 tys na dietę pudełkową na każdy dzień (Warszawa),4. Zakupy spożywcze, woda, kosmetyki, rzeczy do łazienki, czasami jakieś obiady na mieście 1000 zł4. Niemiecki prywatne lekcje 800 zł zł5. Paliwo 300 zł 6. Czynsz, prąd, rachunki 1000 zł7. Sporty, kino/teatr, narty itd 400 złMam wymarzone mieszkanie kupione w październiku i teraz spadła mi motywacja do pracy. Ale tak całkiem serio, ciężko pracowałem, chciałem kupić bez kredytu i przyświecał mi jakiś cel. A teraz tak jakby emocje opadły i...ok what's next? xD No ok, mogę sobie wziąć za cel kolejną nieruchomość bo dużo osób dzisiaj ma dwie lub więcej , albo coś poza krajem, ale nie jest to zbytnio motywujący cel dla mnie. Zwłaszcza, że dużo pracuję. Mam ochotę się też zwolnić z pracy i podróżować teraz, albo zająć się może tak zwanym "życiem", bo jeszcze nikogo nie znalazłem, i też interakcje społeczne ucierpiały bo robiłem nadgodziny. Ale jak się zwolnię to wiem, że już nigdy takiego kontraktu nie dostanę. ps. Prostytucja i masturbacja mnie nie interesuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)#finanse #nieruchomosci #zycie #psychologia

