Mam problem z wątrobą. Kiedyś sobie sporo popijałem, nie dzień w dzień, ale w weekendy zawsze, a to urlop, a to święta, a to jakiś mecz się w tygodniu trafił. A jadałem chyba całkiem przyzwoicie, bez gotowców, tony cukrów, itp Trochę o tym wiem bo z wykształcenia jestem dietetykiem, ale nie pracuje w zawodzie. Sport też nie był mi obcy i nie miałem nadwagi.Przy okazji jakiegoś tam przeziębienia lekarz zlecił badania bo nigdy w sumie nie miałem i wyszły podwyższone próby wątrobowe oraz cholesterol. Potem od razu usg i wyszło stłuszczenie wątroby. W wywiadzie od razu wszystko było nakierowane na alkohol. Lekarz był na to cięty, dogryzał, gadał o terapii, odwykach, itp. Nie chciał nawet za bardzo zlecać badań bo "sam sobie to wybrałem", w sensie zlecić zlecił ale musiał się nagadać. Poza tym nie miałem żadnych objawów typu bóle brzucha, biegunki, itp. Dostałem heparegen na wątrobę i statyny na cholesterol. Odstawiłem oczywiście od razu alkohol i nie piję do dziś, czyli półtora roku. Wyniki krwi bardzo się poprawiły, już po 2 tygodniach zrobiłem pierwsze badania i było dużo lepiej, a przez ostatni rok już wszystko jest w normie. Ale dalej brałem leki zgodnie z zaleceniami. Jakoś od marca tego roku nie biorę leków wcale, wyniki krwi są w normie ale byłem teraz na usg i niestety, z tym stłuszczeniem nie ma poprawy, a nawet jest gorzej, tak powiedziała osoba wykonujące badanie przy porównaniu poprzedniego.Lekarz oczywiście jak zobaczył wyniki to prawie mnie wywalił z gabinetu, jechał po mnie od alkoholików, wysyłał na odwyki i przewidział mi już za rok czy dwa marskość. Gadał, że opowiadam bzdury, że nie pije, że gdyby tak było to żadnego stłuszczenia by nie było.I nie wiem co dalej robić. Wyniki krwi są ok, zarówno wątroba jak i cholesterol, alko nie pije, jem zdrowo, zrzuciłem z 7-8kg od półtora roku, jestem wręcz szczupły, uprawiam sport, wspomagam wątrobę naturalnymi rzeczami jak karczoch, ostropest plamisty ale jednak to stłuszczenie się powiększa. I teraz właśnie, nie wiem czy ze strachu czy co, zauważyłem, że mam luźniejsze stolce o zabarwieniu lekko żółtawo-jasnobrązowym. Albo miałem to też wcześniej ale nie zwracałem uwagi.Co dalej robić aby się podreperować w tej kwestii?#alkoholizm #zdrowie #medycyna

