Opublikowane

Moje doświadczenia z aplikacjami randkowymi

Pisałem na mirkoanonimie o apkach randkowych parę tygodni temu, i praktycznie każdy napisał że to zły pomysł. Postanowiłem się przekonać na własnej skórze.O. Ja. Pierdole. Co tam się odpierdala XD Księżniczki, panie z czokapikami albo białymi czokapikami, panie które chcą się ustatkować, panie z opisami sugerującymi że chcą gościa 10/10 gdy same są 5/10, panie które w opisach sugerują że chłopy są zjebane. Normalnych osób jest bardzo mały procent - ale jeżeli z kimś już miałem matcha, to zazwyczaj po kilku dniach był ghost, rozmowa się urywała, lub rozmowa odbywała jak wywiad gdzie musiałem zadawać pytania księżniczce xD Może pomyślicie że ja miałem duże wymagania - nie, nie miałem. Swipowałem dziewczyny które były w podobnym wieku do mnie, miały średni wygląd (raczej unikałem swipowania bardzo ładnych kobiet ponieważ sam nie jestem bardzo przystojny, i tak samo unikałem swipowania grubych kobiet no bo xd), i miały fajny opis.Tragedia, po prostu tragedia xD Już rozumiem dlaczego tyle osób pisze że rynek matrymonialny w Polsce jest rozwalony na amen.#boo #tinder #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
54

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

l3lmni7x7o0g4ojvo9i8lknw

Dodane: 25 sierpnia 2025 - 14:26:23
Opublikowane

Autor był widziany12 miesięcy temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
ułożony-uczestnik-12 pisze:
Sama jestem różowym paskiem i jako ktoś kto może przebierać powiem Ci, że znalezienie kogoś normalnego jest trudne. Faceci odmładzają się, zaniżając wiek i waląc sporo filtrów, dodają foty, gdy ważyli 30 kg mniej, kłamią odnośnie swojego wykształcenia czy pracy, osobowości, przeszłości związkowej i tym podobne. Na spotkania przychodzą osoby niestabilne psychiczne, zaburzone, naćpane czy pod wpływem alkoholu, nieraz agresywne. Podane na profilu informacje kompletnie nic nie znaczą, nie ma znaczenia czy jesteś prezesem korpo, bo skąd kobieta ma wiedzieć, że to nie ściema? A nawet jeżeli już, pijany agresywny prawnik jest tak atrakcyjną partią, że im szybciej zakończy się to spotkanie tym lepiej, bo można nabawić się PTSD. Nawet jeżeli na focie widać poczciwego Mireczka z nadwagą i zakolami, który pracuje jako mechanik i dasz takiemu szansę, na spotkaniu potrafi walić takimi żenującymi tekstami uprzedmiotawiającymi i poniżającymi kobietę, że dochodzi się do wniosku, że w tych aplikacjach spotkać można samych zboczeńców, psychopatów, mizoginów, seksoholików, oszustów, osób niezdolnych do tworzenia zdrowej relacji. Finalnie traci się wiarę w ludzkość i dochodzi się do wniosku, że życie solo i święty spokój to dobry plan na życie.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
niezawisły-myśliciel-24 pisze:
Skąd ta opinia, jesteś pilotem?
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zwinny-sędzia-31 pisze:
@niezawisły-myśliciel-24 "ciekawą pracą", "pilot"? Może jeszcze kierowca autobusu? Branża pełna psychiki, robota nudna jak flaki z olejem, płacone tylko za godziny w powietrzu. To tak jakby mówić, o elitarności chirurga-proktologa, bo w CMKP specjalizację otwierają raz na 3 lata dla 1 osoby ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ciekawski-realista-55 pisze:
Jako różowy pasek, to powiem Ci, że po drugiej stronie wcale nie jest dużo lepiej ;) Myślę, że i tu i tu jest podobnie, roszczeniowe podejście do związków, "partner mi się należy", kiedy związek wymaga stałej pracy od obojga. I jeśli już na początku rozmowa się nie klei... to czasem albo nie wiadomo jak grzecznie powiedzieć "sorry, to nie to", albo jeszcze gdzieś jest może jakaś nadzieja, że to się rozwinie. Trudna sprawa generalnie, tak naprawdę aplikacje randkowe mamy zaledwie od kilku lat, a nasze mózgi tak szybko nie ewoluują ( ͡° ͜ʖ ͡°)A z przykładów:- zdarzyło mi się rozmawiać z gościem bardzo szybko i naprawdę bez powodu zaczął mnie obrażać - inny od razu powiedział, że chodzi mu o keks (choć z profilu to nie wynikało) i mu ładnie podziękowałam za szczerość i doceniłam (poważnie)- trafił się też ankieter, którego najbardziej interesowała przeszłość związkowa niż to, kim jestem. I to on odmatchował bez ostrzeżenia, mimo, że cały czas byłam miła xD Poprzez ekran telefonu trudno jest patrzeć na daną osobę nie jak na produkt, a jak na żywą istotę. Ale da się też umówić i spotkać, potem też nie zawsze coś z tego wychodzi, ale no - nic na siłę, chodzi przecież o to, żeby się poznać. :) Powodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
niezawisły-myśliciel-24 pisze:
Przeciętny facet nie ma czego szukać na Tinderze. Tam musisz się wyróżniać wyglądem, wzrostem, ciekawą pracą (lekarz, prawnik, pilot), albo kasą. Reszta jest tłem, a matche wlatują od tych łaknących atencji, albo dwie ligi brzydszych.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy