Czy tylko ja nie rozumiem kultu posiadania własnego mieszkania w dzisiejszych czasach? Głównie chodzi mi o nieproporcjonalny wkład finansowy do możliwości ale też ogólnie trend w Polsce to posiadania #mieszkanie na własność dla idei samego posiadania. No bo tak patrząc, jesteś sobie takim 25-30 letnim typem i stajesz się niewolnikiem na 35 lat za klitkę, gdzie przez 35 lat oddajesz pół pensji. Biorąc to pod uwagę:- skąd mam wiedzieć gdzie będę pracował za rok? w której części miasta? a może w innym mieście lub kraju? Z drugiej strony ktoś zakredytowany pod korek może szybko stać się niewolnikiem pracodawcy bo musi mieć na ratę a co jak zwolnią albo przestanie robić darmowe nadgodziny?- sama świadomość tego, że do końca życia muszę oddawać tyle kasy i wszystkiego dookoła sobie odmawiać ale przynajmniej przed śmiercią będę mógł powiedzieć że to moje- załóżmy że spłace mieszkanie po 35 latach i co dalej z tym mieszkaniem? Większość z nas nie chce dzieci, więc tyle wyrzeczeń i hajsu po to żeby przeszło na miasto albo jakiegoś polityka?#wynajem powinien być generalnie tani dla ludzi i chyba organizowany przez państwo żeby nie było januszerki. W dodatku to bardziej ekologiczna i prospołeczna opcja bo nie da się w nieskończoność budować mieszkań, no chyba że chcemy Hong Kong. Jak ktoś chce mieć własne mieszkanie czy dom to prosze bardzo, opcja dla bogatszych i pod miastem - stać na dojazd + rozładuje to natężenie ruchu.#nieruchomosci #dom #kredythipoteczny #mieszkaniedeweloperskie #patodeweloperka #polska #antykapitalizm

