#zwiazki #logikarozowychpaskow Ehh po 3 latach skończył się mój pierwszy związek. Jestem bliżej 30 niż 20. Ja sam to zainicjowałem po kolejnej kłótni. Od dawna myślałem o niej, że z nią nie chcę mieć dzieci czy nawet ślubu. Ciągłe kłótnie, brak wsparcia, wymagania. Nic od siebie nie dawała. Brak seksu od pół roku czy tam dłużej i ciągle mówiła że to moja wina.No a jednak boli, bo były dni, że robiła mi śniadanie a wieczorem wtulona mówiła że zależy jej na mnie. No i długo myślałem że będzie w końcu lepiej bo z początku jak ktos coś zrypał to się poprawiał i myślałem, że trafiłem na kogoś normalnego. Im dalej tym gorzej było ze wszystkim.Ostatnio miałem sytuację, że była słaba pogoda i siedzieliśmy w mieszkaniu, postanowiliśmy coś pooglądać na wieczór, ona wybrała film. Na koniec się na mnie obraziła bo jej się film nie podobał, że straciliśmy czas tylko, mogłem coś wymyśleć lepszego i obrażona poszła spać. No i tak było często, zawsze we wszystkim moja wina.

