Opublikowane
TLDR: Tata obraził się na mnie przez Kaczyńskiego, mam go jeszcze przeprosić. xDWersja dłuższa:Rodzinne kłótnie o polityce. Do niedawna myślałam, że jest to problem innych ludzi, że jest on gdzieś "tam", że nigdy nie będzie mnie dotyczył. Otóż nie.Mój tata to człowiek wykształcony, ma doskonałą wiedzę z wielu dziedzin. Oglądając teleturnieje, rozpykuje większość pytań. Jednak zaczynam zauważać na jego przykładzie upływ czasu. Kiedyś miał wielu znajomych, był aktywny, sporo był na mieście i w ogóle. Teraz coraz częściej jego spędzanie czasu wolnego polega na siedzeniu w internecie i oglądaniu telewizji. Coraz mniej mu się chce w sumie czegokolwiek.Wszystko to sprawia, że krąg zainteresowań się zawęża. To samo z przekazem, który do niego trafia. Jeżeli ogląda wiadomości, to tylko na TVP, gdyż inne uznaje za... stronnicze (tak, to jego słowa). Jeżeli przegląda internet, to jedynie media propisowskie, gdyż inne go denerwują (a konkretniej denerwują go nieprzychylne PiS-owi komentarze w sieci, triggeruje się wtedy i musi zamknąć daną stronę).Nie wiedziałam jednak, że zaczął się AŻ TAK radykalizować. Nie mieszkamy razem, rozmawiamy co kilka dni, głównie zresztą rozmawiam przez telefon z mamą. Wyobraźcie sobie, że kilka dni temu zadzwoniłam do mamy - o tak sobie, pogadać o byle czym. W międzyczasie jednak wtrąciłam, że np. nie podoba mi się sposób przedstawienia w TVP informacji o referendum (nawiązałam do tego, że jak ogłaszali pytania, to domyślnie pokazywali krzyżyk zaznaczony na "NIE"), że zrobili to bardzo stronniczo. Powiedziałam też, że samą ideę referendum popieram, ale ustalone pytania są bezsensowne. Wspomniałam też coś o Kaczyńskim, że nie przystoi ludziom na świeczniku się tak odzywać (chodziło o te słowa o Tusku, za które został ukarany przez komisję etyki).Okazało się, że tata słyszał tę rozmowę. Mama siedziała na tyle blisko niego, że słyszał dochodzący z telefonu dźwięk. Po tych moich słowach o Kaczyńskim w tle usłyszałam jego krzyki: "co Ty w ogóle opowiadasz?!", "po co mówisz takie rzeczy?!", "przecież wiesz, że ja i mama za PiS-em jesteśmy, chcesz nam ich obrzydzić, czy co?!". Zamurowało mnie. W zasadzie nigdy nie podnosił na mnie głosu, a w tym przypadku po prostu darł się na maksa. Powiedziałam wtedy mamie, że nie mam ochoty już rozmawiać i się rozłączyłam.Pół godziny później zadzwoniła do mnie mama. Powiedziała, że tata się tak wkurzył, że musiał pójść na spacer, bo nie mógł usiedzieć w miejscu. Przekazała mi również, że oczekuje on ode mnie przeprosin, bo "ona dobrze wie, że jestem za PiS-em i nie pozwolę na to, aby ich oczerniała".Czaicie? Wypowiedziałam swoją opinię, kulturalnie, bez jakichś wrzutek. Powiedziałam jedynie, że parę rzeczy mi się nie podoba. Zresztą zrobiłam to w rozmowie z mamą, nie miałam pojęcia, że on to wszystko słyszy. I teraz jest na mnie wku*wiony z tego powodu i jeszcze oczekuje przeprosin. Własny ojciec. Z powodu polityki. Bystry, o bardzo wysokim IQ, łebski, z ogromną wiedzą.Najsmutniejsze jest to, że on taki kiedyś nie był. Wszystko zaczęło się dziać tak z 5 lat temu i postępuje.I wychodzi na to, że póki nie przeproszę go za to, że obraziłam Kaczyńskiego (xD) to własny ojciec się do córki jedynaczki nie odezwie. Przecież to kuriozum, to musi być jakaś symulacja.#zalesie #gorzkiezale #bekazpisu #pis #gownowpis #przemyslenia #feels

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clm1te5b903nj0megbozi18r4

Dodane: 2 września 2023 - 11:21:32
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu