Mam problem z planami na życie. Skończyłem 3 rok lekarskiego na WUM. Od początku wiem że to nie dla mnie ale wiadomo rodzice lekarze - kasta rodzinna wypopki powiedziałyby. W każdym razie poszedłem bo kazali. Teraz poszedłem na 4 rok i żałuję już strasznie. Zawsze chciałem iść na historię albo administrację. Mówię o tym rodzicom od pierwszej klasy licbazy. W tym momencie powiedzieli że zaakceptują mój wybór ale doradzają mi żebym dociągnął do końca lekarski i jak mi się odwidzi historia/administracja to będę miał przynajmniej prawo wykonywania zawodu. Ukończenie to będzie pikuś bo dotąd wszystko praktycznie w pierwszym terminie zaliczałem. Nie wiem co robić.Opcja 1: kompletnie olewam lekarski i w 2026 roku idę na historię/administrację którą kończę w 2029 roku licencjat, 2031 roku magister.Opcja 2: za rok zaczynam historię/administrację i jednocześnie 5 rok lekarskiego i ciągne dwa kierunki. Trochę się obawiam czy podołam na wysokim poziomie więc raczej odrzucam tę opcję.Opcja 3 (tak jak chcą rodzice): robię tylko lekarski który kończę w 2028 roku i wtedy zaczynam historię/administrację którą kończę w 2033 roku. Tutaj ze względu na czas kształcenia mi się to nie uśmiecha.Druga sprawa że nie wiem który z tych dwóch kierunków wybrać. Jakbym był świeżo po maturze to poszedłbym pewnie na oba równolegle. Teraz już ze względu na wiek raczej wolę wziąć jeden i iść do jakiejś pracy na weekendy typu gastro. JAk są jacyś absolwenci tych kierunków to prosiłbym o radę. #studia #medycyna #lekarski #historia #administracja

