Odnośnie baboli historycznych które popełnił ostatnio Lesefer (acz to nie jedyne jakie ma na koncie) na X https://nitter.poast.org/lesefer_X/status/2084251560243036472 wrzucając do jednego wora Bagdad, Kair i Kordobę a potem zaczął pisać o Zjednoczonych Emiratach Arabskich w komciach.Kalifat Kordoby był de facto islamski i EUROPEJSKI jednocześnie. Nie był on jakoś wybitnie arabski (poza arabskiego pochodzenia religią) bowiem w jego powstanie Arabowie mieli niewielki wkład. Armia stojąca za podobojem była głównie berberyjska z oddziałami słowiańskimi (skąd? z handlu, nasi przodkowie uwielbiali handlować rodakami i to z rozmachem) i oczywiście lokalna europejska ludność nagle stamtąd nie wyparowała. Związków tej ludności z Europą i Cesarstwem Rzymskim chyba nikomu tłumaczyć nie muszę?Kair był na terenach Egiptu i nie był że tak to ujmę "czystej krwi arabskiej", wciąż żyła tam ludność będąca spadkobiercami kultury Egiptu Ptolemeuszy jak i wcześniejszych epok sprzed wpływów HELLEŃSKICH. Bagdad i jego Dom Mądrości to też nie Arabowie, to w głównej mierze Persowie - czyli potomkowie plemion irańskich z nad Morza Czarnego (opuścili stepy obecnej Ukrainy około 4000 lat temu czyli jakieś 1000-1500 lat po Ariach) i lokalsów Elemitów.Kłania się nieznajomość historii Europy (w tym terenów dosłownie za miedzą), Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, ale to raczej problem okcydentalnej mani robinia z wszystkiego co nie jest stricte katolickie albo protestanckie czegoś z definicji nższego i niewartego uwagi. Stąd takie traktowanie po macoszemu tematu Bizancjum w zachodnich Europejskich i polskich podręcznikach.Nic Lesefer nie wspomniał o Bizancjum które PRZECHOWAŁO dzieła filozofów Hellady. No ale widzę jak bez przerwy powielane są w internecie banialuki, że nikt w Europie nie przechował dział Platona, Arystotelesa, Homera. Tak, to kompletne banialuki – Bizancjum przez cały czas kontrolowało, kopiowało i badało oryginalne greckie teksty, więc dzieła Platona, Arystotelesa czy Homera nigdy z Europy nie zniknęły. Tak, zanim wjechali tam "na pełnej" wojownicy turańscy i przejęli półksiężyce od Imperatora (krzyże sobie darowali, krzyże z półksiężycami przetrwaly za to w europejskim prawosławiu i nie symbolizują one żadnego tryumfu nad islamem tylko odwołują się do insygni Bizancjum mających zresztą pochodzenie czysto pogańskie solarno-lunarne).Mit o tym, że teksty starożytnej Hellady przetrwały wyłącznie dzięki Arabom, ignoruje fakt, że Cesarstwo Bizantyjskie leżało geograficznie i kulturowo w Europie i było bezpośrednim przedłużeniem świata grecko-rzymskiego i jego skrybowie namiętnie sięgali do dzieł Hellady jak i pogańskiego jeszcze Rzymu. Czemu jest ono ignorpwane? Bo nie było katolickie albo protestanckie więc w czasach Oświecenia i później traktowano je na zachodzie po macoszemu.Zjawisko w sumie podobne jak przy kwesti "plemion irańskich/Saków/Scytów" (dottore Napierała się kłania ale nie tylko w sumie) z których zrobiono dzikich Azjatów (bo he he jeżdziii w dalekie trasy konno i część ich potomków (oddzielili się około 2000 lat p.n.e.) bawiła się w budowanie Persji która jest w Azji) mimo, że to za przeproszeniem najbliżsi krewni Bałtów i Słowian z nimi (jak i Bałto-Słowianami czyli "starszą formą" zanim się z Bałtami rozdzieliliśmy językowo) oryginalnie sąsiadujący, handlujący, wojujący i stosunki płciowe uprawiający. Z turańskimi hordami mieli wspólnego tyle, że całkiem możliwe iż byli czynnikiem kulturotwórczym który wpłynął na przyszłych zdobywców Konstantynopola - to od Scytów (możliwe, że też Ariowie zmierzając w stronę Indii mogli co nieco powpływać po drodze na różne ludy stepów) mogli przejąć oni spory zasób słownictwa wojskowego i jeździeckiego plus związanego z hierarchią władzy i prawem. Kto wie, może gdyby nie scytyjskie eskapady to byśmy nie mieli problemów z wizytami z głębi Azji. Z pozytywów - Scytowie wpłynęli na utworzenie kultury rycerskiej w Europie i najprawdopodobniej sformowanie ukraińskich Kozaków (Zaporoskich i Dońskich, wśród tych drugich z czasem zaczął przeważać żywioł rosyjski ale oryginalne korzenie były bliższe Ukraińcom). Proszę o wybaczenie jeśli kogoś razi nierozróżnianie na Scytów, Sarmatów, Alanów ale tutaj akurat średnio jest to istotne zwłaszcza biorąc pod uwagę jak gałęzie się lubowały we wchłanianiu jedne drugich w obie strony. Tam gdzi uznałem to za istotne starałem się podkreślić o jakie odnogi chodzi.Emiraty Arabskie to zaś w końcu faktycznie coś gdzie arabowie mają coś do powiedzenia. Tylko nie wiem co to obecne Państwo wspólnego ze średniowieczną Korodobą, poza tym, że wyznaje się w nim odmianę islamu ale inną niż to co wyznawano kilkaset lat temu w kalifacie Kordoby.#libertarianizm #historia

