Cześć #mikrokoksy dawno mnie tutaj nie było. Na siłowni byłem ostatni raz dzień przed urodzeniem mojej córeczki czyli 831 dni temu. Przytyłem 30kg i mam bebzon. O dziwo plecy siedzą bo nie ma jak się smalec tam odkładać xD ale pewnie to też mózg mnie okłamuje że nie jest tak źle. Doradźcie mi jak sobie poradzić z brakiem czasu na siłownię. Nie ukrywam że jak mam godzinę albo dwie to padam na mordę od pracy, obowiązków i wole się pobawić z córką niż zostawić ją z mamą. Jesteśmy we dwójkę i często na zmianę pracujemy i się opiekiekujemy córką. Nie chcę też robić tak jak mój stary. Czyli ona ma w dupie i wychodzi z chaty. Chcę być najlepszym tatą.Jak wy dajecie sobie z tym wszystkim? Nie ukrywam że jestem tak zdesperowany byciem chudym i byciem z rodziną że zapisałem się na operacje zmniejszenia żołądka. 24 lutego idę do szpitala na operacje sleeve. Boję się tego ale czuję że to dobra decyzja. Pewnie wielu uzna za łatwiznę ale jeśli nie utnę sobie tak agresywnie jedzenia to za rok będzie jeszcze więcej na wadze a ja mam wrażenie że będę żałował że nie zrobiłem operacji.Dajcie znać czy dobrze robię. Podobno jak się nad czymś zastanawiasz czy ma sens to nie ma. Chciałbym wrócić na siłownię ale wiem że przez rok albo dwa to odpada. Znajoma przeszła operacje i sobie chwali. Nie ukrywam że sam bym nie jadł śmieci ale narzeczona też ma stres w pracy i tak go sobie zajadamy. Od 1,5 miesiąca zastąpiłem słodycze na batony proteinowe a slone przekąski odrzuciłem i spadło 5kg. Wiem że się da zejść do wagi 80-90kg bez problemu bo już raz zjechałem ze 140 do 70.Może męczę ale wspominam was miło i zawsze siłownia mi się z wami kojarzyła. Na pierwszym planie @Kasahara leciałem ponad rok i w życiu takiego progresu nie miałem. Szkoda tylko @skogyra prawilnego chłopa xD #zdrowie #bariatria #odchudzanie (xD)

