Żona jak ma gorszy dzień albo jest zestresowana to potrafi się czepiać o cokolwiek, co akurat jej przyjdzie do głowy.Nie piszcie widziały gały co brały, bo nie jest to prawda.Przed ślubem się tak nie zachowywała.Dziś mam wolne, ja wstałem rano pojechałem do sklepu i zrobiłem zakupy, śniadanie.Ona w tym czasie spała, miała na dziś zaplanowane spotkanie i lekarza.W związku z tym, że się spóźni na wizytę bo za długo się zbierała chodzi po domu wkurzona i się o wszystko czepia.Na wyjściu zapytała mnie
Ciekawe co ty dzisiaj będziesz robił, pewnie kawę pił? (żona sama w tej chwili nie pracuje i tylko ja zarabiam xD)Czemu jak chodziłem do szkoły to nikt nie uczył mnie o relacjach i co jest zdrowe w związku, a co nie i jak stawiać granicę?Przecież to jest dużo ważniejsze niż budowa mitochondrium czy stolica Madagaskaru.#zwiazki#logikarozowychpaskow

