Nie potrafię zaakceptować tego, że odpuściłem okazję. Pojawiła mi się w życiu chyba największa okazja, na której mógłbym zarobić, a w zasadzie zaoszczędzić z 10k zł (a to dla mnie dużo). Wymagało to trochę pracy fizycznej na 1-2 dni. Nigdy się za coś takiego nie zabierałem, bałem się, że nie podobam. Spytałem się znajomego, czy jest zainteresowany, bo ja rezygnuję. Z pocałowaniem ręki się zgodził (bo serio, każdy by się zgodził). Nawet mu pomagałem przez jakieś 2 godziny, a potem z kolegą dokończył temat w 2 dni. Roboty było 10x mniej niż się spodziewałem, a ja dostałem tylko 100 zł za pomoc. Pluję sobie teraz w brodę, ehh.. Zatruwa mi to łeb, i myślę tylko o tym. Jeszcze torturuję się pytając innych, co sądzą o tym pomyśle - każdy by się za to brał.. Był ktoś w takiej sytuacji, jak sobie z tym poradzic? Jakaś #ksiazki w temacie?#zalesie #depresja #pomocy #zaluje #pieniadze #przegryw

