Opublikowane

Jak poradzić sobie z emocjami po skomplikowanym rozstaniu?

Mirki i mirabelki, poradźcie coś, bo zwariuję.Mój przyjaciel rozstał się półtora roku temu z partnerką, mają 7-letnie dziecko. Jeszcze kiedy był w związku (czyli te 2 lata temu) bardzo dobrze się dogadywaliśmy, pracujemy w tej samej branży, więc widywaliśmy się dość często, zdarzało nam się wypić razem piwo albo dwa, choć zaznaczę, że wszystko na gruncie czysto przyjacielskim, bo oboje byliśmy w związkach.Potem tak się złożyło, że oboje przeszliśmy przez rozstania prawie w tym samym momencie. On przeżył to bardzo, ja trochę mniej, bo moja relacja i tak była wypalona. Zaczęliśmy gadać jeszcze więcej niż przedtem (wiele godzin każdego dnia). No i mniej więcej pół roku temu naprawdę się zbliżyliśmy, jeśli wiecie co mam na myśli. Spędzaliśmy ze sobą czas, gadanie non-stop, zostawanie u siebie nawzajem na noc. Jako że widziałam, że on jeszcze całkiem nie doszedł do siebie i myśli czasem o byłej, nie chciałam naciskać na jakieś deklaracje albo wymuszać całkowitego zaangażowania.No i teraz okazało się, że postanowił jednak zejść się z matką swojego dziecka. Samo to byłoby może ciężkie dla mnie, ale zrozumiałe - że chce mieć rodzinę, że tak najlepiej dla ich dziecka, że relacje (takie jak nasza) czasem się kończą i to się zdarza. OK.Ale jego postawa w tym wszystkim strasznie mnie zabolała. Bo jego zdaniem to jest śmieszne, że w ogóle się zaangażowałam emocjonalnie, bo przecież nie mówił nigdy, że jest zainteresowany, bo przecież to co robiliśmy i tak dla niego nic nie znaczyło i powinnam była zdawać sobie z tego sprawę. Bo chyba widzę, że matka jego dziecka w tym i w tym jest ode mnie lepsza. A właściwie to we wszystkim.W jednej chwili straciłam najbliższego przyjaciela i kogoś w kim byłam zakochana i komu poświęcałam cały czas i energię i najwyraźniej nie mam nawet prawa, żeby mieć jakiekolwiek uczucia. Tak, wiem że byłam naiwna, dałam się wykorzystać i zmanipulować (co prawda jego umiejętność manipulowania emocjami innych osób jest absolutnie niespotykana i nie widziałam jeszcze osoby, która byłaby na to odporna).Jeszcze plot twist, że z matką jego dziecka czasem widuję się w pracy i jest to dla mnie strasznie niezręczne. On się ze mnie śmieje, żebym zachowywała się normalnie, i w ogóle z czym ja właściwie mam problem, ale zarazem panikuje, żeby ona niczego się nie dowiedziała. Po prostu komedia, a w dodatku oczywiście to ja muszę sobie radzić z tymi wszystkimi negatywnymi emocjami, i nie dać nic po sobie poznać.Wiem, na pewno napiszecie, że sama jestem sobie winna, ale jak ktoś ma dzień dobroci dla zwierząt i pomysł jak to wszystko nawigować, to będę bardzo wdzięczna. Oczywiście najlepiej byłoby się całkowicie odciąć, ale niestety, kiedy jeszcze "byliśmy" ze sobą, to zaangażowałam się w mnóstwo projektów, przy których mamy współpracować, i po prostu nie ma takiej opcji w najbliższym czasie.#zwiazki #kiciochpyta #logikarozowychpaskow
04

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
sumienny-kreator-92 pisze:
Spędzaliśmy ze sobą czas, gadanie non-stop, zostawanie u siebie nawzajem na noc
@mirko_anonim:
straciłam najbliższego przyjaciela i kogoś w kim byłam zakochana i komu poświęcałam cały czas i energię
@mirko_anonim:
ale jak ktoś ma dzień dobroci dla zwierząt i pomysł jak to wszystko nawigować, to będę bardzo wdzięczna.
@mirko_anonim: przestań szukać kogoś kto będzie ratunkiem,. Kto cię wyholuje przez życie, z kim będziesz spędzać czas non stop, cala energięJesteś po prostu bluszczem bez osobowości
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

gqj55y8cvgenzsf37rxi5yxy

Dodane: 28 sierpnia 2025 - 00:40:25
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy