Opublikowane

Jak poradzić sobie z decyzjami dotyczącymi rodzicielstwa?

Moja druga połówka długo nie wiedziała, czy chce mieć dzieci, raczej nie chciała/nie umiała się zdecydować. Po czasie okazało się, że nie może mieć dzieci. Nie chce też adoptować, bo boi się, że nie pokocha obcego dziecka albo że dziecko z adopcji będzie miało FAS lub inne poważne trudności. Ja chcę mieć dzieci. Najbardziej swoje, ale również dopuszczam adopcję. Jesteśmy razem długo, kochamy się, nie mamy ślubu. Marzę o swojej rodzinie. Co robić w takiej sytuacji? :( #zalesie #rodzina #dzieci #adopcja #zwiazki
015

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (11)
mirko_anonim
Opublikowane
@hydrant123 Gratuluję pozostania przy swoich potrzebach. Zrobiłeś coś, o czym wiedziałeś, że jest słuszne, jedocześnie wiedząc, że będzie bolało jak cholera. To chyba definicja dojrzałości.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
wytrwały-kronikarz-0 pisze:
.
Jak poradzić sobie z decyzjami dotyczącymi rodzicielstwa?
*najbardizej plusowany kom. jest od moll, piszącej o dzieciach*
ok mama @moll ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@moll:
Jak wyszedł temat tej choroby genetycznej?
W jego rodzinie urodziło się chore dziecko. Przy diagnozowaniu zbadano rodziców dziecka i okazało się, że nosicielem genu odpowiadającego za chorobę jest brat mojego partnera. I tak narodził się pomysł, żeby i on się zbadał.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@sberatel:
znam 3 pary co mają adoptowane dziecko
I są te dzieci zdrowe?
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@hydrant123
Odejdź od chłopa i spróbuj szczęścia.
To chyba bardziej skomplikowany temat.1. Jak odejść, kiedy ja go kocham?2. Nikt nie daje mi gwarancji, że kogoś jeszcze znajdę -> pokocham ze wzajemnością -> będziemy mieli rodzinę. Równie dobrze mogę zostać sama. Mam 30 lat.
Bo jak by wam za kilka lat jednak nie wyszło to będziesz obwiniać i siebie i jego za zmarnowaną szansę na rodzinę.
Masz rację. Znam nawet parę, w której ona chciała dzieci, a on już jedno miał z pierwszego małżeństwa i kolejnego nie chciał. Ona na to przystała a po wielu latach (w okolicach 50 r.ż.) on ją zostawił. I kobieta została na starość bez męża i bez dzieci.
Ja zakończyłem taką relację gdzie właśnie luba na chwilę przed 30stką nagle zachciała dzieci.
Zazdroszczę pragmatycznego myślenia. Jak to się robi? U mnie rozum i serce w tym temacie nie współpracują. Jestem totalnie rozdarta.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-marzyciel-71 pisze:
Oboje jesteśmy wierzący, więc odrzucanie zapłodnionych komórek jajowych u nas odpada.
@mirko_anonim: no to trzeba zmienić przekonania, partnera albo znaleźć chada i podczas owulacji dać się zapłodnić innemu
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@moll
Wcześniej sytuacja nie sprzyjała zajęciem się tematem dzieci? Bo jak to wieloletni związek, to też tak na ostatnią minutę temat
Od początku znajomości oboje deklarowaliśmy, że “kiedyś chcemy mieć dzieci”. Na starcie mieliśmy złą sytuację materialną. Oboje mocno cisneliśmy, żeby mieć na własne mieszkanie. W kilka lat ogarnelismy lepsze prace i finanse. I na tym etapie się zaręczyliśmy. Wraz z zaręczynami wróciłam do tematu “kiedyś dzieci” no i się okazało, że jednak partner nie jest do końca przekonany do ich posiadania a jego rozważania w tym temacie ciągnęły się miesiącami. Poszedł nawet na terapię pogadać o swoich lękach. Ostatnio wyszedł temat z chorobą genetyczną i na tym etapie zaczęłam tracić nadzieję, że tu się nomen omen coś urodzi.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@moll
w przypadku in vitro nie dałoby rady tego wychwycić na etapie selekcji plemników?
Niestety nie. Można jedynie badać zarodki. Oboje jesteśmy wierzący, więc odrzucanie zapłodnionych komórek jajowych u nas odpada.
Bo jak nie, to chyba lepiej byłoby iść w adopcję.
Ja jestem na tak. Drugą połówka jest na nie.
Ewentualnie w dawcę nasienia, jeśli Twój byłby w stanie dźwignąć rodzicielstwo dla nieswojego biologicznie dziecka.
Też to rozważam, ale dla partnera ta opcja też odpada.
Bo znalezienie kogoś sensownego, zbudowanie związku, a potem pierwsza ciąża to znowu kilka lat... Im bliżej czterdziestki, tym gorzej.
Jesteśmy na początku lat 30. To późno. Załamka.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@moll
albo godzisz się na brak dzieci w tym związku, albo się rozstań, jeśli jesteś jeszcze w wieku, który pozwala na bezpieczne posiadanie własnych dzieci
Bardzo chcę mieć dzieci. Oboje jesteśmy po 30 :(
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@bladyatl
ile masz lat? możne czas na zmianę o 180 stopni?
Oboje jesteśmy po 30. Co masz na myśli pisząc o zmianie o 180 stopni?
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@giga_jablecznik
Facet czy babka? I jaki powód konkretnie, bo metod leczenia niepłodności jest mnogo. Chyba, że to całkowita bezpłodność?
On mężczyzna. Ja kobieta. Wyszło, że jest nosicielem poważnej choroby genetycznej, którą na 50% może przekazać dziecku.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

lb6kt70tm3y43jema59zlbey

Dodane: 8 lipca 2026 - 22:52:20
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 miesiące temu