Drogie wykopki pytanie o życiowe rady na wykopie to głupi pomysł ale totalnie nie mam kogo spytać. LVL 28 here. Singiel. Skończyłem liceum nie mam matury (miałem zupełnie inne plany na życie i nie chciałem iść na studia).Mam wielki dylemat życiowy co mam robić zawodowo z swoim życiem. Mam odłożone około 300k zł (dalej brakuje na mieszkanie). Pracuje w branży mocno nie stabilnej (czyli łatwo stracić pracę ciężko później znaleźć nową firmę brak emerytury itp. wypłata bez podatku). Zarobki okolice 2000/3000 EUR. Praca wyjazdowa często nie ma mnie w domu. Mam możliwość iść do wojsk specjalnych. Praca byłaby w innym mieście niż żyje i nie miałbym tam nikogo. Stawka na start nie powala ale są benefity i jakbym zdał maturę itp. itd. to miałbym z czasem więcej. Najprawdopodobniej byłaby to praca biurowa. Musiałbym przepracować 30 lat. I tutaj jest problem ja tego nie czuje. Nigdy nie interesowałem się wojskiem. Pewnie mało co lubiłbym w tej pracy. Plus możliwa wojna w niedalekiej przyszłości w której nie chce brać udziału.Druga opcja robić dalej to co robię ale wyprowadzka do innego kraju i bardziej stabilna firma. Brak emerytury bo wypłata bez podatku. Z tym że wiem że na pewno nie da rady w mojej branży pracować dłużej niż np. 10 lat. I wiązałoby się to z brakiem dziewczyny, dzieci i normalnego życia. A jednak chciałbym kogoś mieć i być może w przyszłości założyć rodzinę.I ostatnia opcja ani to ani to dalej błąkać się po tym świecie a czas leci. Zarabiać pewnie z 5000/6000zł na miesiąc na normalnym UOP w korpo albo coś innego. Znam bardzo dobrze Angielski więc może jakaś obsługa klienta itp. coś pewnie znalazłbym. Myślałem nawet żeby zrobić kwity na dużego i jeździć tirem bo kuzyn jeździ i ma całkiem spoko kasę 10k czasami 11k. Ale jest to kolejny zawód który nie czuję totalnie i nie sprawiałbym mi jakoś dużo radości.Dalej lekko czuję się jak zagubiony 18 latek a minęło już 10 lat masakra.Nie mam jakiś konkretnych umiejętności. Trochę #przegryw bo dalej mieszkam z rodzicami ale uważam że wynajem czegoś na tydzień w miesiącu bez posiadania drugiej połówki jest bez sensu. Na studia nie chciałem iść bo uznałem że po kierunkach które dałbym radę ukończyć i tak nie byłoby pracy. Typu turystyka czy inne zarządzanie polem namiotowym. Aczykolwiek teraz taki papierek przydałby się do państwowej roboty żeby awansować. #wojsko #polska #praca #bekaztransa #pytanie

