Naprawde sie staralem, walczylem ze soba, probowalem ale to na nic. Od poczatku miesiaca chodzilem na rozne zajecia grupowe. Zagadywalem ludzi, probowalem ich poznac. Efekt? Dwa numery telefonu ale zeby cos zrobic poza zajeciami to bez szans, bo zawsze wymowki. Ostatnie dwa zajecia robielem test, do nikogo sie pierwszy nie odzywalem. Wiecie co sie wydarzylo? Zgadliscie, nikt sie ze mna nawet nie przywital poza prowadzacymi. Nikt nie podszedl i nie zagadal, przez bite dwie godziny nie powiedzialem ani slowa zarowno w piatek jak i dzis. Oczywiscie prymitywne umysly ludzi, jak ktos jest zza granicy to z wywieszonym jezorem leca zeby pogadac, chooy czy to hindus, czy nigeryjka. Polak potrafi. Chodzilem na terapie i terapueta uznal, ze musze wychodzic z inicjatywa by poznac ludzi. Zmarnowalem czas, pieniadze i jestem bardziej sfrustrowany niz przed. Taki los introwertyka, ktory po raz tysieczny nie zabawia ludzi, bo wszyscy go maja w dupie. Wycofuje sie swiadomie z zycia spolecznego, biore psa i do nikogo juz nie zagadam. Czuje sie ponizony #samotnosc #gorzkiezale #zalesie #znajomi #zwiazki

