Opublikowane

Jak radzić sobie z depresją i lękiem po odstawieniu alkoholu?

Czy zna ktoś temat ciężkich stanów lękowych/depresyjnych nawet kilka miesięcy po odstawieniu alkoholu? Mija mi już któryś miesiąc bez alkoholu a depresja/stany lękowe nie odpuszczają a nawet mam wrażenie że się pogłębiają. To już któryś mój "epizod" w życiu. Dodam że byłem na kilku terapiach (indywidualnych jak i grupowych) ale nigdy stricte alkoholowej jak i brałem leki ale nic na dłuższą metę nie pomagało i po kilku miesiącach jakoś samo przechodziło ale niestety przez brak właściwej diagnozy zawsze wracałem do nadużywania alkoholu dlatego zraziłem się do tych form pomocowych. Ma ktoś jakąś radę/był w podobnej sytuacji i z tego wyszedł? Czuję że to już ostatni gwizdek by sobie pomóc#alkoholizm #depresja #nerwica #psycholog #pytanie #psychologia #psychiatria
116

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
skuteczny-twórca-16 pisze:
@taxi_driver92 @drakan8 tak myślałem że nie będzie żadnej odpowiedzi (jeśli pojawiła się w międzyczasie to przepraszam). Nikt chyba nie zna odpowiedzi na moją "przypadłość". Ten ostatni terapeuta z którym "nie odnalazłem wspólnego języka" tak naprawdę nic się nie odzywał na moje zwierzenia a gdy już rozmawialiśmy czy jest sens dalszej terapii to podsumował że w moim przypadku widzi ok. 15 lat terapii 2x w tygodniu w tym jedna w środku dnia w środku tygodnia więc nie miałem wyjścia i zrezygnowałem. Poprzedni u którego byłem na konsultacji 3krotnie nawet nie podjął tematu, rzucił tylko jakaś wymówka że nie da rady mnie leczyć po moich wyznzniach. Także sam sobie nie mogę wybaczyć tych ucieczek w alkohol ale chyba wtedy nie dawałem już rady, tak jak i teraz to się odbywa ale wiem że to już ostatni gwizdek i jakbym chociaż tknął się alkoholu to już po mnie
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skuteczny-twórca-16 pisze:
@taxi_driver92 psychodynamiczne, pierw grupowa bardzo intensywna kilkutygodniową a następnie indywidualne, raz ok. 4 lata gdzie kobieta ja prowadząca "zagroziła" że nie będzie jej kontynuować jeśli nie zaprzestanę picia alkoholu bo ona nie jest od uzależnień (a niedawno sprawdziłem i zajmowała się tym i nie wiedzieć czemu mi o tym nie powiedziała) więc przerwaliśmy oraz kolejna ok. półtorej roku gdzie w ogóle nie znajdowaliśmy wspólnego języka z terapeuta więc przerwaliśmy.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skuteczny-twórca-16 pisze:
@taxi_driver92 @drakan8 OP bardzo dobrze teraz już wie że samo odstawienie alko niewiele da. Tylko że doszedł do wniosku że to musiało się tak skończyć, kwestia złego wychowania przez zaburzonych rodziców, maltretowanie fizyczne i psychiczne w szkole, poczucie bycia gorszym całe życie. Terapia (odbywana już zresztą kilkukrotnie) nic tu nie da więc tak naprawdę zostaje modlić się do Boga o uzdrowienie
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skuteczny-twórca-16 pisze:
@zapyzialec @drakan8 nie piję już 5 miesiąc i nie mam zamiaru więcej. Po prostu myślę czy można sobie jakoś dodatkowo pomoc!?
Moderator heracinsky
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skuteczny-twórca-16 pisze:
@10129 wiem że każdy ma inną tolerancję i nie chce się tłumaczyć ale to nie było jakieś patologiczne picie. Kilka drinków/piw na wieczór przed snem w tygodniu i trochę większe ilości w weekendy, tyle że trwało to kilka lat z "przerwami" na epizody dużych dołków psychicznych. Mózg podobno się odbudowywuje po 4-6 miesiącach nawet najbardziej destrukcyjnego picia. Chodzi mi bardziej czy ktoś miał podobnie i pomogły leki od psychiatry od uzależnień bo te na "typowa" depresję wg mnie nie dawały za dużo więc nawet nie chce po nie już sięgać
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

eu82q10hj2t2miq7ej1raphp

Dodane: 1 stycznia 2025 - 12:19:40
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy