Jak zmienić podejście do życia i nauczyć się doceniać to, co się ma?Tak, wiem - może to brzmi zbyt ogólnie i szeroko, dlatego objaśnię: od lat zmagam się z kompleksami i moją prawdziwą zmorą jest natrętne porównywanie się z innymi i dołowanie się tym, a także martwienie się na zapas. Czasami jak widzę jakichś wymiataczy w moim wieku (np. w sensie stanowisk w pracy), to wpadam w doła - zastanawiam się, czemu ja nie potrafię tyle osiągnąć, robić takiej kariery itd . - mimo że jakoś źle mi nie idzie i obiektywnie jestem w całkiem niezłym położeniu życiowym. Tu nie chodzi nawet o czystą zazdrość, tylko o takie samobiczowanie się i obwinianie siebie, że jest się nieudacznikiem i nie nadąża się w tym „wyścigu”…Raczej nic traumatycznego w życiu mnie nie spotkało, wychowałem się w pełnej rodzinie gdzie nie było biedy itp. Po prostu chyba jestem jakoś źle „zaprogramowany życiowo”, nie wiem czy to geny, czy jakiś przypadek - ciężko to racjonalnie mi pojąć i komuś nawet wyjaśnić.Kiedyś jedna bliska mi osoba stwierdziła, że nawet jakbym był szejkiem z 5 polami naftowymi, to bym się z tego nie cieszył i dołował tym, że sąsiad ma 7 pól naftowych - tak tytułem jakiegoś absurdalnego (a może nie?) przykładu obrazującego moje „nastawienie” życiowe.Ktoś ma jakieś porady, jak można pracować w takiej sytuacji nad zmianą mindsetu (poza terapią)? Może jakaś literatura do przemyślenia, cokolwiek co da mi jakiś drogowskaz?#filozofia #zycie #gorzkiezale #zalesie #psychologia #przemyslenia #depresja

