Mam 38 lat obecnie. Mając 30-36 spotykałem się głównie z rówieśniczkami i ewentualnie 1-2 lata różnicy w obie strony. Chciałbym zwrócić uwagę na kwestie seksualne. Jakieś pomysły, udziwnienia, fantazje zawsze spotykały się z zimnym przyjęciem przez moje partnerki i często ze stwierdzeniem "dorośnij". I nie mówię tutaj o jakichś wyuzdanych, popieprzonych rzeczach. Ale o takich normalnych jak np. seks pod prysznicem, masaż erotyczny, jakieś klapsy, zakup erotycznej bielizny żeby założyła dla mnie, rozbierana gra w karty, naga sesja zdjęciowa (oczywiście z gwarancją wywalenia tych zdjęć po 10 minutach) i parę innych rzeczy. Praktycznie każda przyjmowała takie akcje z dziwną miną. A ja lubię takie zabawy nieszablonowe i bardziej "wymyślną" erotykę. Czemu mam "dorosnąć". Nie czuję że robię coś co nie wypada w moim wieku. Uważam seks za coś przyjemnego czym warto się bawić (w granicach rozsądku oczywiście). Wątpie że mi się to zmieni jak będę miał 45, 50 czy 60 (poza częstotliwością bo pewnie libido będzie spadać). Aha i nie jestem brzydki i nie piszcie że "dla chada" to by zrobiły. Mam powodzenie i z tego też powodu przełamałem się i zacząłem poznawać sporo młodsze kobiety. Obecna ma 24 przy moich 38 i muszę wam powiedzieć że to jest przepaść. To czego nie dostałem od kilku wcześniejszych kobiet, dostałem od tej i to jeszcze z nawiązką (jej pomysłami na które sam nie wpadłem). Teraz dopiero rozumiem facetów którzy uganiali się za młodszymi kiedy ja ich krytykowałem że mają coś z głową.#zwiazki #tinder #seks #niebieskiepaski #rozowepaski #badoo #randki

