Pytanie do normictwa. Ostatnio siedziałem w autobusie i słyszałem, jak jakaś dziewczyna narzekała, że ktoś do niej pisze i musi odpisać, chociaż wcale nie ma na to ochoty.Przypomniało mi się wtedy, jak chodziłem do podstawówki. Jedna koleżanka rozmawiała z kolegą i powiedziała mu, że zaprasza go na urodziny. Dodała jednak, że musi zaprosić jeszcze jednego chłopaka z klasy, choć go nie lubi. Kiedy kolega zapytał: „to po co go zapraszasz?”, odpowiedziała: „bo się obrazi”.I teraz moje pytanie: dlaczego rozmawiacie z osobami, których nie lubicie, albo zapraszacie je na urodziny tylko po to, żeby się nie obraziły? Ta koleżanka wobec mnie nie miała żadnych skrupułów – nie zaprosiła mnie na urodziny, potrafiła się ze mnie wyśmiewać i obrażać. Ale tamtego kolegę już traktowała inaczej, bo „mógłby się obrazić”. Co stało na przeszkodzie, żeby wobec niego zachować się sie tak samo niemiło bez oporów jak do mnie? Nie rozumiem tego kompletnie. Wytłumaczcie mi to xD bo mi potrafiła pokazać, że mnie nie lubi i nie było mowy, że ''się obrażę''.#psychologia #depresja #pytanie #kiciochpyta #pytaniedoeksperta #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski

